– Jestem bardzo zadowolony z tego, ze wygraliśmy tak trudne spotkanie. Cracovia jest zespołem, który u siebie wiosną wygrał z mistrzem Polski, pokonał także inne, mocne drużyny – powiedział szkoleniowiec Widzewa Łódź, Czesław Michniewicz po wygranym 2:1 spotkaniu z „Pasami”.
– Cieszę się podwójnie, ponieważ w tym sezonie nie udało się nam wygrać dwóch spotkań pod rząd – podkreślił Michniewicz. – Ciężko pracowaliśmy na to, co osiągnęliśmy, nie liczyliśmy na szczęście ani na przypadek, więc tym bardziej jestem szczęśliwy. Dopiero teraz widzimy, jak trudna i ciężka będzie rywalizacja.
– Cracovia to zupełnie inna drużyna niż ta, którą pamiętamy z jesieni. Dlatego właśnie nie chcieliśmy grać w ataku pozycyjnym ani wdawać się w wymianę ciosów, wiedząc o tym, że rywale większość bramek zdobywają po kontratakach. Dlatego nasza taktyka była jasna i przejrzysta – dodał Michniewicz.
Trener pytany o to, jak czuje się jego drużyna bez wsparcia kibiców, stwierdził: – Gdybym naprawdę chciał powiedzieć to, co myślę, już w czwartek musiałbym się zameldować w Komisji Ligi. Dlatego niech każdy sam sobie odpowie na to pytanie. Na pewno wszyscy mamy podobne odczucia. Jeśli na stole położycie 3 tysiące, to odpowiem – żartował.
Trener stanowczo o pogłoskach łączących go z innym klubem: „To niemoralne”
Nienajlepsza sytuacja kieleckiej Korony podsyca pogłoski o potencjalnych szkoleniowcach, mogących przejąć ją w przyszłym sezonie. O plotkach tych wypowiedział się jeden z trenerów klubu 1. Ligi. Sprawdź, o kim mowa!
Karol Czubak: Jestem lepszym piłkarzem niż przed przenosinami do Lublina [WYWIAD]
Dopiero w wieku 25 lat zadebiutował w Ekstraklasie, choć wcześniej regularnie strzelał na jej zapleczu. Po nieudanym epizodzie w Belgii zdecydował się na przenosiny do Motoru Lublin, w barwach którego walczy o koronę króla strzelców i utrzymanie na najwyższym poziomie.