Kibice w Polsce są już przyzwyczajeni do dziwnych i niezrozumiałych decyzji sterników naszego futbolu. Do takich zaliczyć należy niewątpliwie ciągłe organizowanie spotkań reprezentacji narodowej poza granicami kraju. Z takim stanem rzeczy nie zgadza się Michał Listkiewicz.
Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej nie może zrozumieć dlaczego organizuje się mecze kadry na obcych obiektach, podczas, gdy w kraju czekają na jej przyjęcie piękne stadiony. Decyzję te są tym bardziej niewytłumaczalne, że już za kilka miesięcy to właśnie Polska będzie organizatorem Euro 2012 i piłkarze jak najczęściej powinni występował na swoich stadionach, przed własną publicznością.
Listkiewicz przypuszcza, że za wszystkim stoi firma Sport Five, z którą PZPN wiążę długa umowa. Były prezes związku nie przypomina sobie, żeby za jego kadencji dochodziło do tak dziwnych sytuacji jak obecnie. – Aż tak takich dziwnych sytuacji sobie nie przypominam, żebyśmy grali na neutralnym terenie w sąsiednim kraju z drugim sąsiadem – wyznał. – Były co prawda podobne mecze, ale było w nich więcej uzasadnienia szkoleniowego. Choćby spotkanie z Chorwacją w Niemczech, ale było to na dziesięć dni czy dwa tygodnie przed mistrzostwami świata w tym kraju. Wtedy nie mieliśmy też takiego komfortu ze stadionami w Polsce jak teraz – dodał.
Przypomnijmy, że swoje najbliższe mecze towarzyskie drużyna prowadzona przez Franciszka Smudę rozegrana poza domem. W Azji zmierzy się z Koreą Południową, natomiast z Białorusią zagra w… Niemczech.
Poznaliśmy termin ogłoszenia powołań przez Jana Urbana!
Selekcjoner reprezentacji Polski ogłosi kadrę na zbliżające się towarzyskie spotkania 26 maja. Biało-Czerwoni przygotowania do meczów z Ukrainą i Nigerią rozpoczną 28 maja.