Paul
Lambert bramkę Fabian Delpha, która przyniosła sensacyjne rozstrzygnięcie w
meczu Aston Villa – Chelsea Londyn, nazwał trafieniem światowej klasy. Szkocki
menedżer, który jako zawodnik wygrywał Ligę Mistrzów w barwach Borussii
Dortmund, na Villa Park pracuje od czerwca 2012 roku i trzeba przyznać, że
stopniowa tworzy solidny zespół, który wspina się w tabeli Premier League.
Na
sukcesy, jakie klub osiągał 30 lat temu (The Villans byli najlepsi w Europie w
1982 roku), pewnie przyjdzie jeszcze długo czekać kibicom z Birmingham, ale
Lambert jest na razie zadowolony z pojedynczych sukcesów, takich jak choćby
wygrana z CFC.
– Pracuję tu już prawie dwa lata i zdarzały się
wielkie chwile w wielkich grach, ale to, co się stało w sobotę jest czymś
specjalnym i najlepszym – mówi Lambert. – To był fantastyczny występ całego
zespołu. A graliśmy przecież przeciwko drużynie, która niedawno wygrywała Ligę Mistrzów,
która gra o tytuł w Premier League i powtórny triumf w Champions League.
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.
Xabi Alonso niepocieszony. „Tak nie można grać w Premier League”
Chelsea FC momentami miała sporą przewagę w rywalizacji z Brentfordem FC. Mimo to przegrała z The Bees aż 0:3, co mocno zasmuciło szkoleniowa The Blues, Xabiego Alonso.