Zaskakujące informacje napływają z Anglii na temat przyszłości Unaia Emery’ego. Jak donosi „The Times”, menedżer Arsenalu otrzymał od swoich szefów ultimatum odnośnie wyniku, który musi osiągnąć jego zespół w tym sezonie.
Liga Mistrzów albo pożegnanie się z posadą? (fot. Reuters)
Hiszpan zastąpił w Arsenalu samego Arsene’a Wengera i w swoim pierwszym sezonie na Emirates Stadium otrzymał spory kredyt zaufania. Jego drużyna nie zdołała zająć miejsca w „czwórce” Premier League, a dodatkowo przegrała finał Ligi Europy musząc odłożyć marzenia o powrocie do Champions League.
W północnym Londynie uznali, że Emery potrzebuje czasu i dlatego w lecie dokonano odpowiednich wzmocnień, tak by trener mógł skupić się wyłącznie na pracy. Efekt? Gra Kanonierów na razie nie rzuca na kolana, jednak spośród drużyn, które można sklasyfikować za plecami wielkiej dwójki, czyli Liverpoolu i Manchesteru City, to właśnie Arsenal prezentuje się najlepiej.
„The Times” podaje, że chociaż na razie Emery może spać spokojnie, to musi mieć z tyłu głowy fakt, że jeśli nie zdoła wywalczyć awansu do Ligi Mistrzów, to pożegna się ze swoją posadą.
Arsenal po raz ostatni grał w tych elitarnych rozgrywkach w sezonie 2016-17, a tak długa nieobecność w Champions League sprawia, że klub traci nie tych na prestiżu, ale również – a może przede wszystkim – finansowo. Sam awans do fazy grupowej generuje dochód w wysokości około 30 milionów euro, ale to przecież zaledwie wierzchołek góry lodowej.
Aktualnie londyńczycy zajmują trzecie miejsce w tabeli Premier League, liderują swojej grupie w Lidze Europy i cały czas liczą się w walce o dwa krajowe puchary.