Juventus wymęczył zwycięstwo z Torino w meczu Derby della Mole. Jedynego gola w tym spotkaniu zdobył Dusan Vlahović. Na boisku pojawiło się aż trzech reprezentantów Polski.
Szczęsny z czystym kontem (fot. Forum)
Juventus okazał się lepszy od Torino w 10. serii gier Serie A. Stara Dama zanotowała skromne zwycięstwo 1:0 i nie zaprezentowała nic godnego uwagi. Jedyne trafienie w tym spotkaniu zanotował Dusan Vlahović. Serb z bliskiej odległości skierował piłkę do siatki po rozegraniu akcji z rzutu rożnego. To 6. gol zawodnika w tym sezonie ligowym.
Piłkarze Juve mieli bardzo dużo okazji strzeleckich, jednak w przekroju całego spotkania byli bardzo nieskuteczni. Łącznie oddali aż 9 celnych uderzeń w kierunku bramki Torino, jednak tylko po jednym z nich piłka znalazła drogę do siatki.
Od początku zagrał Wojciech Szczęsny. Bramkarz Juventus zanotował dobre spotkanie. Obronił kilka strzałów i przede wszystkim zachował czyste konto.
W pierwszym składzie zagrał także Karol Linetty. W drugiej części spotkania reprezentant Polski zgarnął żółtą kartkę, zszedł z placu gry w 78. minucie gry.
Arkadiusz Milik z kolei zaczął na rezerwie i pojawił się dopiero w 73. minucie spotkania. Napastnik nie zdążył nawet oddać choćby jednego uderzenia, zanotował raptem kilka kontaktów z piłką
Juventus dzięki zwycięstwu wskoczył na 7. miejsce w klasyfikacji. Torino po dziesięciu meczach jest na 11. lokacie.
Kosmiczny gol w Serie A! Juventus na deskach [WIDEO]
Rolando Mandragora swoim cudownym trafieniem ustalił wynik meczu Fiorentiny z Juventusem. Stara Dama tą przegraną mocno skomplikowała sobie sprawę awansu do Ligi Mistrzów.
To będzie nowy klub Bernardo Silvy? Walka o podpis trwa
Od lipca Portugalczyk będzie wolnym zawodnikiem. Po prawie 10 latach 31-latek odchodzi z Manchesteru City w poszukiwaniu nowych wyzwań na ostatnie lata swojej kariery.
Obrońca Interu nie trafi do Barcelony? Pojawiły się rozbieżności
Na ten moment potencjalny transfer Alessandro Bastoniego do Dumy Katalonii się nie wydarzy. Pojawiły się nieporozumienia ws. kwoty transferu, co sprawia, że negocjacje stanęły w miejscu.