Legia Warszawa wczoraj wznowiła treningi po zimowej przerwie. Wojskowi na razie nie zakontraktowali żadnego nowego piłkarza, a do listy życzeń dołącza kolejny zawodnik.
Jedynymi nowymi twarzami, jakie pojawiły się wczoraj na treningu Legii, byli zawodnicy z akademii oraz ci, którzy wracają po kontuzjach. Na podpisanie kontraktu z jakimkolwiek piłkarzem przed wyjazdem na obóz szans w zasadzie nie ma.
Trudno również będzie sprowadzić kogoś w trakcie zgrupowania, które od czwartku rozpocznie się w Hiszpanii. Rozmowy się toczą, natomiast na razie końca nie widać.
Jak informuje Luis Carlos Pineda, jednym z kandydatów do gry w Legii jest Santiago Ormeno. To 30-letni napastnik, który od 1 stycznia jest bez klubu. Jego kontrakt ze Sportingiem Cristal wygasł i nie ma nowego pracodawcy.
Ormeno był ostatnio zawodnikiem FC Puebla, do której był wypożyczony z Chivas. W tym sezonie rozegrał dziewięć spotkań, w których strzelił dwa gole i zaliczył asystę w meksykańskiej ekstraklasie. Ma na koncie również 13 występów w reprezentacji Peru. Ostatni raz zagrał w drużynie narodowej we wrześniu minionego roku.
Fuentes cercanas a #SantiagoOrmeño desmienten cualquier acercamiento al #SportingCristal 🇵🇪. Hay negociaciones encaminadas con el Legia de Varsovia, de la 1era división 🇵🇱. El #LegiaWarzawa es el más campeón de Polonia con 15 copas y recientemente jugó la UEFA Conference League. pic.twitter.com/pNfbTMDsBw
Piast poprawił swoją sytuację. Tak wygląda tabela Ekstraklasy
Po dzisiejszym meczu Piasta Gliwice z Lechem Poznań gospodarze oddalili się na 3 punkty od strefy spadkowej. Jednocześnie do 3 oczek stopniała różnica między dzisiejszymi rywalami.
Kryzys Legii trwa. Mioduski tłumaczy decyzję o zatrudnieniu Papszuna
Legia Warszawa wciąż nie potrafi wyjść z kryzysu. Pierwszy ligowy mecz pod wodzą Marka Papszuna zakończył się porażką, a głos w sprawie obecnej sytuacji klubu zabrał Dariusz Mioduski.
Piast Gliwice pokonał Lecha Poznań 1:0 w zaległym meczu 4. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Zwycięstwo gliwiczanie w dużym stopniu zawdzięczają interwencjom swojego bramkarza.