Nie tylko Widzew z ŁKS-em. Zanim odbędą się derby Łodzi, czekają nas dwa mecze na przełamanie. Stal, Śląsk, Korona i Górnik chcą sięgnąć po pierwszy w tym sezonie komplet punktów.
Jan Urban wreszcie będzie miał powody do zadowolenia? (fot. 400mm.pl)
Nietrudno znaleźć wspólny mianownik wśród wymienionych drużyn. Wystarczy szybki rzut oka na tabelę, by przekonać się, że wszystkie z nich zaliczyły falstart, zajmują cztery najniższe miejsca w klasyfikacji i z utęsknieniem wyczekują przełamania.
Najwięcej powodów do zmartwień ma Górnik. Jan Urban i spółka w trzech kolejkach ani razu nie wpisali się na listę strzelców. Ofensywna niemoc w połączeniu z nieszczelną obroną poskutkowała dwiema porażkami i remisem.
Zabrzanie o pierwszego gola i zwycięstwo powalczą z Kielcach. – „Wciąż mówimy o bardzo dobrym zespole i przed nami trudne spotkanie” – przestrzega trener Korony Kamil Kuzera.
W innym pojedynku outsiderów Stal ugości Śląsk. I jedni, i drudzy również mają coś do udowodnienia. Mielczanie wydają się być w optymalnej dyspozycji, brakuje im tylko lepszego wykończenia, zwłaszcza jak w ostatniej kolejce z Puszczą (0:1). Forma podopiecznych Jacka Magiery jest trochę zagadką, biorąc pod uwagę fakt, że przez przełożenie spotkania z Pogonią są bez rytmu meczowego od dwóch tygodni. – „Jest to mały dyskomfort” – przyznaje opiekun wrocławian.
Napastnik z Betclic 1. Ligi trafi do Legii? Nowe informacje
W ostatnich dniach mówiło się, że Legia Warszawa może pozyskać napastnika z zaplecza Ekstraklasy. Okazuje się, że szanse na transfer znacznie się zmniejszyły.