Emocje wokół przyszłości KylianaMbappe rosną z każdym dniem. Po odpadnięciu Paris Saint-Germain wydawało się pewnym, że Francuz opuści stolicę swojej ojczyzny i przeniesie się do Realu Madryt. W ostatnich dniach jednak pojawiły się doniesienia, że gwiazdor zgodził się przedłużyć kontrakt z obecnym pracodawcą. Najnowsze informacje w tej sprawie przekazał świetnie poinformowany włoski dziennikarz GianlucaDiMarzio.
Włoch podpisuje się pod tym, co było podawane przez hiszpańskie media od kilku tygodni, czyli jego zdaniem Mbappe 1 lipca oficjalnie zostanie piłkarzem Realu. Zawodnik zawarł ustne porozumienie z Królewskimi, którzy skusili go wizją projektu, a także gigantycznymi pieniędzmi.
Francuz ma podpisać z liderem Primera Division 5-letnią umowę. Jeśli wypełni ją od początku do końca, to zarobi 250 milionów euro, czyli 50 milionów euro za sezon gry.
Oczywiście to nie wszystkie pieniądze, które mają trafić do Mbappe. Atakujący za sam podpis ma otrzymać premię w postaci 100 milionów euro.
Innego zdania jest natomiast SantiAouna – dziennikarz francuskiego FootMercato, który jest związany blisko z rodziną Mbappe. Jego zdaniem żadne porozumienie nie zostało zawarte.
Oficjalnie: Michał Karbownik ma nowy klub! Kierunek Turcja
Czterokrotny reprezentant Polski znalazł nowego pracodawcę. Były piłkarz Herthy Berlin zasilił turecki Basaksehir, z którym związał się trzyletnim kontraktem.
Jaga traci utalentowanego bramkarza. Transfer pełen kontrowersji
Perspektywiczny bramkarz, Miłosz Piekutowski opuszcza Jagiellonię Białystok i przenosi się do RC Strasbourg. Duma Podlasia na swoim graczu nie zarobi jednak wielkich pieniędzy.
Lewandowski trafi do tego klubu? „Pracujemy nad tym transferem”
Nadal nie wiadomo, gdzie w przyszłym sezonie będzie występował Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski od dłuższego czasu jest kuszony przez Chicago Fire. Na temat potencjalnego transferu 37-latka wypowiedział się szkoleniowiec klubu z MLS, Gregg Berhalter.
Christian Eriksen osunął się na boisko. Mecz Danii z Ukrainą został przerwany
Podczas meczu Dania – Ukraina doszło do scen, które natychmiast przypomniały kibicom wydarzenia sprzed kilku lat. W centrum uwagi znalazł się Christian Eriksen.