Przejdź do treści
2026.04.04 Bialystok Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026 Mecz 27. kolejki rozgrywek Jagiellonia Bialystok (zolto-czerwone) - Lech Poznan N/z Mateusz Skrzypczak Foto Michal Kosc / PressFocus 
2026.04.04 Bialystok Football Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026 Jagiellonia Bialystok - Lech Poznan Credit Michal Kosc / PressFocus

fot. Michal Kosc/PressFocus

Polska Ekstraklasa

Mateusz Skrzypczak: „Czułem, że obrywa mi się za całą drużynę”

Jeździł na kibicowskie wyjazdy, propaguje chrześcijańskie hasła, starając się w ten sposób ewangelizować innych, jest fanem rapu. Wychowanek Kolejorza bez wątpienia wymyka się ze stereotypu typowego piłkarza. W rozmowie z „PN” przyznaje natomiast, że nie jest zadowolony z tego, jak do tej pory prezentuje się po powrocie do klubu ze stolicy Wielkopolski.

ROZMAWIAŁ: FILIP TROKIELEWICZ

Jak w skali szkolnej oceniłbyś swój pierwszy sezon po powrocie do Poznania?

Mam świadomość, że to nie była najlepsza kampania w moim wykonaniu – mówi Mateusz Skrzypczak. – Nie jestem z siebie zadowolony, aczkolwiek muszę też powiedzieć, że wróciłem do innego Lecha Poznań niż ten, z którego odchodziłem. W Jagiellonii Białystok również swobodnie operowaliśmy piłką, w naszym DNA była dominacja poprzez jej posiadanie, ale graliśmy inaczej niż u trenera Nielsa Frederiksena. Dla mnie czymś zupełnie nowym było to, jak ustawiamy się przy budowaniu akcji od tyłu. Przechodzimy wtedy na trójkę z tyłu, a tercet stoperów uzupełnia zazwyczaj Michał Gurgul. Musiałem nauczyć się zachowań w takiej strukturze, bo całe życie grałem w czteroosobowym bloku obronnym. Co do twojego pytania, myślę, że wystawiłbym sobie trójkę.

Wracając do Lecha, czułeś, że masz coś do udowodnienia?

Nie, już nie. Kiedyś, zanim trafiłem do Jagiellonii Białystok, faktycznie było tak, że cały czas musiałem udowadniać, że się nadaję. W swoim roczniku nigdy nie byłem chłopakiem, którego wymieniano wśród najlepszych. Kilka razy usłyszałem zresztą, że nie zrobię kariery i, jak widać, pomylono się w mojej ocenie. Ale dziś nie mam już poczucia, że muszę przekonywać innych, że się nadaję. Jestem trzykrotnym mistrzem Polski, mam srebrny i brązowy medal, grałem w europejskich pucharach i w reprezentacji Polski. Znam swoją wartość i wiem, że wszystkiego, na co mnie stać, jeszcze nie pokazałem.

Potrafisz radzić sobie z krytyką?

Wydaje mi się, że dotyka ona każdego, nawet jeśli ktoś zarzeka się, że wszelkie negatywne opinie po nim spływają. Kwestia jest tylko taka, jak potrafisz sobie to przerobić w głowie. Nie będę ukrywał – były w ubiegłym sezonie momenty, gdy byłem trochę sfrustrowany. Będąc piłkarzem, musisz jednak pogodzić się z tym, że twoje umiejętności zawsze będą podważane. Ludzie potrafią krytykować Lionela Messiego, Cristiano Ronaldo, Roberta Lewandowskiego czy innych legendarnych zawodników, więc nie ma się co dziwić, że przykładowy Mateusz Skrzypczak obrywa w internecie.

A twoim problemem nie jest w pewnym stopniu to, że jako człowiek z Poznania, kibic Lecha, za bardzo chcesz? I że czasami efekt jest przez to odwrotny od zamierzonego?

W ostatnim roku miałem mecze przyzwoite, miałem bardzo słabe, ale były też takie, po których czułem, że obrywa mi się za całą drużynę.

Nie zrozum mnie źle – nie chcę robić z siebie kozła ofiarnego, bo na krytykę pewnie nawet zasłużyłem. Czasami jest jednak tak, że gdy ludzie się na ciebie uwezmą, to cokolwiek zrobisz, jesteś winny. Jeśli natomiast pytasz o to, czy trykot Kolejorza waży więcej niż koszulka innych klubów, to tak – nie ulega to wątpliwości.

Brak gry na początku sezonu spędza ci sen z powiek? Terry Yegbe – twój nowy konkurent do miejsca w składzie – wszedł do zespołu z drzwiami.

Nie będę ściemniał, że mam to gdzieś, bo to by oznaczało, że mi nie zależy. Oczywiście, że mam w sobie jakieś negatywne emocje, ale na razie podchodzę do tej sytuacji spokojnie. Rozegraliśmy dopiero kilka meczów. Wojtek Mońka i Terry Yegbe nie dali trenerowi powodu, żeby ich zmienić, a na razie jesteśmy na takim etapie sezonu, że markery zmęczeniowe świecą się na zielono. Za kilka lub kilkanaście tygodni tych rotacji pewnie będzie więcej.

Pamiętasz swój pierwszy mecz na stadionie przy Bułgarskiej?

Chyba sobie nie przypomnę…

A pierwszy kibicowski wyjazd?

Na Zagłębie. Nie mam pojęcia, który to mógł być rok, ale w Lubinie był jeszcze stary stadion. Pamiętam jak przez mgłę, że mieliśmy bilety na sektor miejscowych i przeciskaliśmy się, bo bardzo nam zależało, żeby usiąść razem z kibicami Lecha.

Kto cię na niego zabrał?

Kurczę, moja pamięć nie jest najlepsza. Na mecze generalnie jeździłem z bratem i kolegami z osiedla, czasem też z rodzicami.

Czytałem, że twój brat gra w drużynie kibiców Lecha?

Grał, już skończył, ale nadal jest czynnym, zapalonym fanatykiem. Tata natomiast jest oczywiście kierownikiem pierwszego zespołu.

Dużo meczów wyjazdowych zaliczyłeś?

Z racji tego, że zostałem piłkarzem, od pewnego czasu nie mam zbytnio możliwości, żeby jeździć. Myślę jednak, że około 50 by się uzbierało.

Który jest najbardziej pamiętny?

Juventus na wyjeździe i hat-trick Artjomsa Rudnevsa.

Historia, w której goniłeś chłopaka, który zamalował graffiti Lecha, jest prawdziwa?

Tak. To było świeżo po sytuacji, gdy kibice innego klubu przyjechali do Poznania i zniszczyli część murali związanych z klubem. Zobaczyłem gościa, który robi to samo, więc długo się nie zastanawiałem i ruszyłem za nim w pościg. Adrenalina skoczyła, mogło to się skończyć różnie, ale jak masz siedemnaście czy osiemnaście lat, to nie analizujesz takich rzeczy. Jest impuls, akcja i reakcja. Finalnie okazało się, że to był fan Lecha, który przygotowywał ścianę pod nowe malowidło. Co ciekawe, dzisiaj jesteśmy z tym chłopakiem kolegami.

Zauważyłem, że dużo miejsca w mediach społecznościowych poświęcasz Bogu.

Na Instagramie śledzi mnie sporo ludzi i jeżeli mogę chociaż jedną osobę jakoś zachęcić, naprowadzić, nakierować czy ewangelizować poprzez wrzucenie czegoś, co z pozoru wydaje się błahe, to będę to robić. Zdaję sobie sprawę, że w dzisiejszych czasach wiara w Boga nie jest modna i ubolewam nad tym, że nastroje społeczne są takie, a nie inne. Wydaje mi się, że tym bardziej jako piłkarz – osoba w pewnych kręgach rozpoznawalna – mogę wykorzystać swoje zasięgi, by zrobić dobry uczynek.

Wiara to bardzo ważna część mnie i czuję wewnętrzną potrzebę, by dzielić się Słowem Bożym z innymi. Tak zostałem wychowany

Co niedzielę z całą rodziną wybieraliśmy się na mszę świętą. Później, gdy trafiłem do internatu we Wronkach, wiadomo, były pokusy, aby robić coś innego i nie iść do kościoła, ale zawsze miałem w sobie ten pierwiastek samodyscypliny, by zmusić się iść i pomodlić za siebie i najbliższych. Traktowałem to jako obowiązek.

Nadal należysz do chrześcijańskiej wspólnoty Tron Baranka?

Teraz mniej się angażuję, bo jest ona w Białymstoku. Zawsze, kiedy jestem na Podlasiu, a bywam tam dość często, bo pochodzi stamtąd moja dziewczyna, staram się znaleźć czas, żeby odwiedzić to wspaniałe miejsce. Grając w Jagiellonii, uczestniczyłem w cotygodniowych spotkaniach, podczas których rozmawialiśmy na różne tematy, nie tylko związane z wiarą w Boga. Jestem raczej dość uduchowionym człowiekiem, który ma sporo przemyśleń i spotykałem tam osoby do mnie podobne.

Był jakiś moment w twoim życiu, w którym szczególnie odczułeś obecność Stwórcy?

Nie mam jakiejś specjalnej historii związanej z cudownym uzdrowieniem czy wielkim cudem. Były piękne, namacalne momenty, kiedy czułem, że pewne rzeczy się dzieją, ale nie mam tutaj jakiejś książkowej historii. Wiem, że jestem osobą rozpoznawalną i jeżeli mogę przekuć to w coś dobrego, to staram się to robić.

A skąd wzięło się twoje zainteresowanie rapem? Widziałem filmik z ostatniej fety mistrzowskiej, na którym rapowałeś kawałek Libera „Czysta gra”.

Trudno mi wskazać jakiś moment, kiedy zajarałem się tym gatunkiem muzycznym. Pamiętam numer „Wokół mnie” Palucha. Nie pamiętam już, który to był rok, kiedy go wypuszczał. Paluch, Poznań, Lech – to wszystko było mi bliskie. Od dzieciaka był on moim idolem. Słuchałem też na przykład donGURALesko.

Czyli nie jesteś jak Tymoteusz Puchacz, który swego czasu wypuścił numer z Janem-Rapowanie.

Wbijaliśmy mu po latach trochę szpilek, ale utwór „Kante” został wypuszczony dawno temu. Wtedy to było naprawdę coś. Później Tymek bardzo się muzycznie rozwinął, tylko nie publikował już swoich numerów. Myślę, że wielu ludzi by się zaskoczyło, jaki zaliczył progres. Mnie natomiast nigdy nie kusiło, żeby spróbować swoich sił w tym fachu. Co do mojego występu na fecie, była to raczej spontaniczna akcja. Ja wolę pozostać raczej przy słuchaniu. Myślę, że do rapowania czy śpiewania raczej nie nadaję.

Najlepsza płyta, która wyszła w nieodległej przeszłości? Albo taka, którą najczęściej zapętlasz?

Kurczę, ciężko powiedzieć tak od razu, bo tego jest naprawdę dużo. Powiem to, co pierwsze przychodzi mi do głowy. EP-ka Szpaka pod tytułem „Mati”. Są tam między innymi takie utwory jak „Plaster” czy „Donatello”.

A skąd wzięła się twoja znajomość z Bedoesem? Jesteś nawet wymieniony w jednym z jego utworów.

Pierwszy raz spotkaliśmy się tutaj, w Poznaniu. Grał na Juwenaliach, to był chyba 2019 rok. Pamiętam, że mieliśmy wtedy mecz z Lechią Gdańsk. Po meczu poszedłem na koncert i dałem mu koszulkę. To fenomenalna postać. Później spotkaliśmy się jeszcze podczas wakacji w Niewieścinie, kiedy pracował nad płytą. Mam to szczęście, że wielu raperów, których słucham, poznałem. To naprawdę ogromna frajda dla kogoś, kto kiedyś nawet nie pomyślałby, że będzie miał okazję się w takich kręgach obracać.

***

Rozmowa z Mateuszem Skrzypczakiem została przeprowadzona przed rewanżowym meczem Lecha Poznań z Aarhus GF.

guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 32/2026

Nr 32/2026

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Bramkarz Pogoni znalazł nowy klub

Bramkarz Pogoni Szczecin oficjalnie odszedł z klubu i zasilił szeregi jednego z pierwszoligowców. Sprawdź, gdzie trafił!

2025.12.07 Bytom
Pilka nozna , Betclic I liga , sezon 2025/26
Polonia Bytom - Chrobry Glogow
N/z Axel Holewinski
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.12.07 Bytom
Football , Polish league, second level , 2025/2026 season
Polonia Bytom - Chrobry Glogow
Axel Holewinski
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Tomas Pekhart: „Wpadnę za parę tygodni”

Były napastnik Legii Warszawa zapowiada swój powrót na Łazienkowską. Pojawi się on na obchodach 110-lecia stołecznego klubu.

07.04.2024 Warszawa
Pilka nozna
PKO Ekstraklasa 2023/2024
Legia Warszawa - Jagiellonia Bialystok
N/z Tomas Pekhart
Foto Adam Starszynski / PressFocus

07.04.2024 Warsaw
Football
PKO Ekstraklasa2023/2024, polish top division
Legia Warszawa - Jagiellonia Bialystok
Tomas Pekhart
Credit Adam Starszynski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

OFICJALNIE. Głośny powrót do PKO BP Ekstraklasa stał się faktem!

Gustav Berggren został nowym zawodnikiem Lecha Poznań. Były piłkarz Rakowa Częstochowa tym samym wraca do polskiej ligi.

OFICJALNIE. Głośny powrót do PKO BP Ekstraklasa stał się faktem!
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Pomocnik odszedł ze Śląska. Nie grał od grudnia

Śląsk Wrocław poinformował o rozstaniu z Miłoszem Kozakiem. Pomocnik był poza grą od wielu miesięcy.

2025.09.30 Tomaszow Mazowiecki
pilka nozna STS Puchar Polski sezon 2025/2026
Lechia Tomaszow Mazowiecki - Slask Wroclaw
N/z Milosz Kozak
Foto Gleb Soboliev / PressFocus

2025.09.30 Tomaszow Mazowiecki
Football - Polish Cup season 2025/2026
Lechia Tomaszow Mazowiecki - Slask Wroclaw
Milosz Kozak
Credit: Gleb Soboliev / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Nowy zawodnik na radarze Śląska Wrocław [INFO PN]

Śląsk Wrocław nie zamknął jeszcze swojej kadry i wciąż czeka na wzmocnienia. Dolnośląski klub chce sięgnąć po zawodnika występującego w Stanach Zjednoczonych!

2026.04.25 Mielec
Pilka nozna Betclic 1 Liga Sezon 2025/2026
Stal Mielec - Slask Wroclaw
N/z gol bramka radosc Michal Mokrzycki
Foto Marta Badowska / PressFocus

2026.04.25 Mielec
Football Polish Betclic 1 League 2025/2026
gol bramka radosc Michal Mokrzycki
Credit: Marta Badowska / PressFocus
Czytaj więcej