Mateusz Klich i jego koledzy zgodzili się obniżenie swoich pensji. Piłkarze Leeds United ze zrozumieniem podeszli do sytuacji, w której drużyna nie może rozgrywać swoich meczów, a klub traci finansowo i niewykluczone, że za swoją postawę zostaną po całej tej burzy nagrodzeni.
Piłkarze Leeds United zgodzili się na mniejsze zarobki (fot. Reuters)
Zachowanie zawodników Leeds można rozpatrywać na dwa sposoby. Z jednej strony zgoda na redukcję zarobków podczas trwania pandemii koronawirusa nie powinna być niczym niezwykłym. Na tego typu gesty decydują się piłkarze w całej Europie, co otwiera możliwość zapewnienia stałego zatrudnienie szeregowym pracownikom klubów.
Ten medal ma jednak drugą stronę, ponieważ w wielu przypadkach podobnej zgody graczy nie ma, a jeśli już się pojawia, to kością niezgody pozostaje jej wysokość. W całej tylko Premier League pensje zredukowano jedynie w Southampton, a w innych klubach wciąż trwają dyskusje o kształcie ewentualnych zmian.
Czekać nie zamierzali jednak w Leeds, gdzie Marcelo Bielsa i jego podopieczni uznali, że w obecnym czasie zrzeczenie się części swoich zarobków jest stosownym zachowaniem. Ten gest pomoże liderowi Championship w przetrwaniu trudnego czasu, a należy pamiętać, że w ekipie popularnych Pawi znajduje się kilku graczy, którzy już dziś otrzymują tygodniówki na poziomie zarobków Premier League. Jednym z najlepiej opłacanych zawodników jest Patrick Bamford, na którego konto spływa każdego tygodnia 35 tysięcy funtów – podaje „Daily Mirror”.
Pod wielkim wrażeniem odpowiedzialności piłkarzy i sztabu szkoleniowego był właściciel klubu Andrea Radrizzani. Jak wynika z informacji „The Sun” dzięki dobrowolnej rezygnacji graczy z części swoich pensji, Leeds już poczyniło oszczędności na poziomie miliona funtów, dzięki czemu żaden pracownik klubu, który działa na innym odcinku nie musi obawiać się o to, że zostanie nagle zwolniony.
Co więcej, szef Pawi miał obiecać drużynie, że po ustaniu burzy i powrocie do normalności, piłkarze oraz trenerzy będą mogli w ramach podziękowania liczyć na podwyżki. Wszystkie uposażenia mają wzrosnąć o dwa procent, co przy i tak dość pokaźnych pensjach będzie miłą nagrodą.
Przypomnijmy, że Leeds United plasuje się aktualnie na pierwszym miejscu w tabeli Championship i na ostatniej prostej sezonu jest głównym kandydatem do tak upragnionego awansu do elity. Promocja do Premier League będzie z kolei oznaczać dla klubu prestiż sportowy, ale również gwarancję ogromnych wpływów.
Media: Liverpool znalazł następcę van Dijka? Trop prowadzi do Włoch
Liverpool chce się jak najszybciej zabezpieczyć na ewentualne odejście po wygaśnięciu umowy Virgila van Dijka. Kontrakt kapitana The Reds wygaśnie pod koniec czerwca przyszłego roku.