– Tak, sfaulowałem Di Marię – powiedział po spotkaniu z Paris Saint-Germain Javier Mascherano. Obrońca Barcelony odniósł się tym samym do sytuacji, w której powstrzymał szarżującego rywala. Gdyby nie ta interwencja, skrzydłowy PSG mógłby zdobyć drugiego gola dla swojej drużyny.
Javier Mascherano przyznał się do faulu na Angelu Di Marii (fot. Grzegorz Wajda)
Do zdarzenia doszło w 85. minucie, kiedy to wspomniany Angel Di Maria znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Kiedy Argentyńczyk składał się już do oddania strzału, dogonił go Mascherano i przeszkodził mu w celnym uderzeniu. Sędzia nie dostrzegł faulu, jednak piłkarz Barcelony dał po meczu jasno do zrozumienia, że jego zagranie nie było do końca czyste.
– Tak, był tam kontakt. To jasne, że faulowałem, nie ma co kłamać. To jednak nie jest tak, że ta sytuacja miała wpływ na to, że wyeliminowaliśmy PSG – stwierdził Mascherano.
Burza po meczu Barcelony. UEFA ma podjąć radykalną decyzję
Nie milkną echa hitowego meczu Ligi Mistrzów. Atlético Madryt wygrało 2:0 z FC Barceloną na Camp Nou i jest o krok od awansu do półfinału. Jednak więcej niż o wyniku mówi się dziś o pracy sędziego.
Potężna kontrowersja w meczu Barcelony z Atletico. Sędziowie nie zauważyli ręki?
W drugiej połowie spotkania FC Barcelony z Atletico doszło do kuriozalnej sytuacji. Le Normand chwycił piłkę ręką po podaniu od swojego bramkarza. Żaden z sędziów nie zauważył tego zagrania.