Marek Papszun podsumował transfery Legii Warszawa. „Mieliśmy okienko Kopciuszka”
Marek Papszun podsumował działania Legii Warszawa w trakcie letniego, właśnie zamkniętego okna transferowego.
Stołeczny klub był bardzo aktywny. Sprowadził Ivana Brkicia, Łukasza Zjawińskiego, Zorana Arsenicia, Roberta Deziela Jr, Jana Kuchtę, Michala Sevcika, Shinnosuke Fukudę i Bogdana Wjunnyka. Zbył Jana Leszczyńskiego, Serio Barcię, Juergena Elitima, Kacpra Urbańskiego, Kacpra Tobiasza, Pascala Mozie, Radovana Pankova, Jakuba Adkonisa, Jeana-Pierre’a Nsame, Patryka Kuna, Igora Strzałka, Claude’a Goncalvesa, Wojciecha Banasika, Marcela Mendesa-Dudzińskiego, Gabriela Kobylaka, Miletę Rajovicia oraz Petara Stojanovicia.
– Fakty są takie, że z klubu odeszło piętnastu zawodników. Klub zarobił na tych transferach kilka milionów euro, a jednocześnie do zespołu dołączyło ośmiu piłkarzy. Siłą rzeczy nastąpiła więc również redukcja kosztów wynagrodzeń. Trzeba też pamiętać, że kolejnych czterech zawodników ma zgodę na odejście, więc ta grupa jest naprawdę duża. Na dziś nadal są z nami, ale taka możliwość istnieje – powiedział Papszun w trakcie konferencji prasowej poprzedzającej mecz z Widzewem Łódź.
Dodał: – Jeśli chodzi o nowych piłkarzy, czterech trafiło do nas jako wolni zawodnicy – Brkić, Arsenić, Deziel Junior i Zjawiński, a kolejnych czterech zostało wypożyczonych: Sevcik, Kuchta, Fukuda i Wjunnyk. Widać więc wyraźnie, że nie wydaliśmy dużych pieniędzy na transfery. Patrząc na to, jak rozwija się dziś Ekstraklasa pod względem ekonomicznym i jakich zawodników sprowadzają inne kluby, można powiedzieć, że mieliśmy okienko Kopciuszka. Pytanie tylko, czy ten Kopciuszek zamieni się w księżniczkę. Zrobimy wszystko, żeby tak właśnie było.
Po rozegraniu siedmiu meczów Legia Warszawa zajmuje drugie miejsce w tabeli PKO Bank Polski Ekstraklasy. Do pierwszego Lecha Poznań – który zanotował jeden występ mniej – traci jeden punkt. (MS)
Oto główny kandydat do zastąpienia Vukovicia w Widzewie
W czwartkowe popołudnie niczym grom z jasnego nieba gruchnęła informacja o tym, że Aleksandar Vuković nie będzie dłużej odpowiadał za wyniki Widzewa Łódź. Wszystko wskazuje na to, że schedę po Serbie przejmie były opiekun Motoru Lublin.
Raków czeka na nowego dyrektora sportowego. Świerczewski wskazał konkretne nazwisko
Raków nie ma dyrektora sportowego. Michał Świerczewski zdradził, że częstochowianie czekają na konkretną osobę. Chodzi o Tomasa Petraska, byłego piłkarza Medalików.