Erling Haaland i spółka nie rozegrali perfekcyjnego spotkania, ale i tak gładko rozprawili się z Irakiem, potwierdzając, że mogą namieszać na tegorocznym mundialu.
Dość powoli rozkręcają się europejskie drużyny na mundialu. Czesi musieli uznać wyższość Korei Południowej, Turcy ulegli Australii, Holandia podzieliła się punktami z Japonią, a Belgia z Egiptem. Hiszpania zanotowała wstydliwy remis z Republiką Zielonego Przylądka.
Z pierwszego meczu w miarę ukontentowani mogą być za to Erling Haaland i spółka. Norwegowie przed rozpoczęciem mistrzostw świata byli wskazywani jako jeden z potencjalnych czarnych koni. W nocy z wtorku na środę udało im się ograć Irak, mimo że ich gra nie porywała.
Worek z bramkami otworzył w 29. minucie gwiazdor Manchesteru City, któremu asystował David Wolfe. Dla Haalanda było to pierwsze trafienie w karierze na mistrzostwach świata.
Ekipa z Azji zdołała odpowiedzieć dziesięć minut później. Udział w akcji bramkowej Iraku miał Amir Al-Ammari. Pomocnik Cracovii posłał miękkie dośrodkowanie na głowę Aymena Husseina, który pokonał Orjana Nylanda.
Radość podopiecznych Grahama Arnolda nie trwała jednak długo. W 43. minucie Haaland skompletował dublet. Snajper Wikingów wykorzystał zbyt krótkie podanie do bramkarza, dopadł do piłki przed golkiperem i ponownie trafił z bliskiej odległości.
W doliczonym czasie pierwszej połowy Irakijczycy mieli dwie stuprocentowe okazje, aby ponownie doprowadzić do remisu, lecz najpierw kapitalną interwencją popisał się Wolfe, blokując strzał Ibrahima Bayesha, a następnie Ali Al-Hamadi zmarnował sytuację sam na sam z norweskim golkiperem.
Na niespełna kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry stało się jasne, że zespół ze Skandynawii nie wypuści trzech punktów z rąk. Martin Odegaard dośrodkował z rzutu rożnego na głowę Leo Ostigarda, który wpisał się na listę strzelców. Trenerskim nosem wykazał się Stale Solbakken, który wpuścił piłkarza występującego na co dzień w Serie A na boisko kilka minut wcześniej. W samej końcówce po zamieszaniu w polu karnym Norwegowie raz jeszcze ukąsili niżej notowanego oponenta. Trafienie samobójcze zanotował Hussein.
Norwegia zwyciężyła zasłużenie, ale musi wyeliminować kilka mankamentów, jeśli faktycznie ma ambicje, by aspirować do miana czarnego konia tej edycji światowego czempionatu. Szczególnie w pierwszej połowie sporo do życzenia pozostawiała bowiem m.in. gra obronna Wikingów. Trudno nie odnieść wrażenia, że wynik nie do końca odzwierciedla przebieg wydarzeń na murawie. (FT)
Reprezentacja Algierii bez selekcjonera, choć przed mundialem przedłużyła z nim kontrakt
Vladimir Petković przestał pełnić funkcję selekcjonera reprezentacji Algierii – poinformowała tamtejsza federacja piłkarska na swojej stronie internetowej.
Mundialowy bohater afrykańskiej reprezentacji zaprezentowany przez nowy klub
Bramkarz reprezentacji Republiki Zielonego Przylądka – Vozinha znalazł nowy klub. Doświadczony golkiper został zaprezentowany jako nowy golkiper chilijskiego Colo Colo.
Nie tylko UEFA. Kolejna konfederacja krytycznie nastawiona do pomysłu FIFA
Pomysł FIFA, by sprzedać 30 procent praw do piłkarskich mistrzostw świata spółce Thrive Eternal spotyka się z coraz większym oporem. Po mocnym głosie płynącym ze strony UEFA, wątpliwości przedstawiła także kolejna konfederacja.
Turcja? Europa?