Gregorio Manzano nie będzie w kolejnym sezonie trenerem Sevilli. Klub z Andaluzji poinformował w środę, że kontrakt 55-letniego szkoleniowca nie zostanie przedłużony.
Manzano przejął zespół z Estadio Ramon Sanchez Pizjuan we wrześniu ubiegłego roku po zwolneniu Antonio Alvareza i zajął z nim piąte, gwarantujące start w kolejnej edycji Ligi Europejskiej miejsce w zakończonym sezonie La Liga.
– W trakcie poniedziałkowego spotkania prezydent Jose Maria del Nido i dyrektor sportowy powiedzieli mi, że moja umowa nie zostanie przedłużona – wyjaśnił doświadczony trener. – Podziękowałem im za wszystko, co zrobili dla mnie i całego sztabu szkoleniowiego. Nie otrzymałem żadnych wyjaśnień, ponieważ o nie nie poprosiłem.
– Drużyna zakończyła sezon na piątym miejscu. W rozgrywkach pucharowych zostaliśmy wyeliminowani przez późniejszych ich triumfatorów – FC Porto w Lidze Europejskiej i Real Madryt w Pucharze Króla. Jeśli te fakty nie były wystarczające, by podpisać nowy kontrakt, jedyną rzeczą jaką pozostaje jest okazanie szacunku. Nie ma potrzeby kogokolwiek obwiniać lub zadawać pytania. Życzę im powodzenia – dodał Manzano. – Trafiłem tutaj w ciszy, w spokoju chciałbym także odejść.
55-latek rok wcześniej na piątym miejscu w tabeli pozostawił także Real Mallorca, gdzie pracując dwukrotnie spędził aż siedem sezonów. Wcześniej trenował on także Atletico Madryt i Racing Santander.
Polak może odejść z niemieckiego klubu. Trafi do Bundesligi?
Kontrakt Michała Karbownika z Herthą Berlin wygasa już za niespełna dwa miesiące. Niewykluczone, że były piłkarz Legii Warszawa zdecyduje się na zmianę otoczenia.
Portugalczycy ocenili występ polskiego trio z Porto w meczu z Estorilem
FC Porto pokonało wczoraj Estoril 3:1 i umocniło się na pozycji lidera ligi portugalskiej. Trener Francesco Farioli postawił na tercet reprezentantów Polski od pierwszej minuty. Jak zagrali Jan Bednarek, Jakub Kiwior oraz Oskar Pietuszewski?