Po nieodpowiedzialnym zachowaniu Mario Balotellego podczas meczu z Arsenalem Londyn, Roberto Mancini przyznał na antenie SkySport, że dni włoskiego piłkarza są w klubie policzone.
Balotelli w końcówce regulaminowego czasu gry ukarany został czerwoną kartką. Obywatele przegrywali, zależało im na czasie, a piłkarz z murawy schodził spacerkiem. Dopiero gwałtowna reakcja Manciniego spowodowała, że Balotelli „struchtał” z placu gry. Mancini po meczu nie krył rozczarowania zachowaniem Włocha.
– Zawsze mówiłem, że to ogólnie dobry chłopak, jednak musi w pewnych kwestiach się zmienić. Jeśli nie zrozumiał tego po dwóch latach wspólnej pracy, nie potrafię już mu pomóc – powiedział Mancini i dodał, że w lecie Balotelli zostanie najprawdopodobniej sprzedany.
W niedzielę Manchester City przegrał z Arsenalem bardzo ważny mecz i stracił praktycznie szanse na tytuł mistrzowski.