Manchester City pokonał Wolverhampton w pierwszym, sobotnim meczu Premier League. Mistrz Anglii wygrał po golu strzelonym z rzutu karnego, który został podyktowany w kontrowersyjnych okolicznościach.
Manchester City kontynuuje serię zwycięstw na boiskach Premier League. W 16. kolejce piłkarze Pepa Guardioli mieli znaczącą przewagę nad Wolverhamtpon, jednak zdołali pokonać „Wilki” dopiero po golu z rzutu karnego w 66. minucie.
Jedenastka na pewno będzie szeroko komentowana w środowisku. Jeden z piłkarzy Wolves według sędziego zagrał piłkę ręką, jednak powtórki pokazały, że piłka niekoniecznie odbiła się od ręki tylko od bocznej części ciała. Rzut karny na gola zamienił Raheem Sterling, który lekkim uderzeniem środek bramki trafił do siatki.
Piłkarze z niebieskiej części Manchesteru budują przewagę nad resztą stawki. Aktualnie mają cztery punkty przewagi nad drugim Liverpoolem, choć reszta drużyn z czołówki nie zagrała jeszcze swojego meczu w trwającej kolejce.
Wolverhampton zajmuje 8. lokatę, jednak lada moment może wypaść z pierwszej dziesiątki.
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.
Xabi Alonso niepocieszony. „Tak nie można grać w Premier League”
Chelsea FC momentami miała sporą przewagę w rywalizacji z Brentfordem FC. Mimo to przegrała z The Bees aż 0:3, co mocno zasmuciło szkoleniowa The Blues, Xabiego Alonso.