Nie było niespodzianki w pierwszym z dwóch zaplanowanych na niedzielę meczów Premier League. Manchester City pokonał przed własną publicznością Queens Park Rangers (6:0) i postawił kolejny krok na drodze w kierunku wicemistrzostwa Anglii.
Manchester City coraz bliżej wicemistrzostwa Anglii (foto: Ł.Skwiot)
Gospodarze byli zdecydowany faworytami i od początku narzucili rywalom swoje warunki gry. Na pierwszego gola nie trzeba było zbyt długo czekać, ponieważ już w 4. minucie rezultat otworzył Sergio Aguero, który zdobył tym samym swoją bramkę nr 23 w tym sezonie.
Argentyńczyk bez żadnych kompleksów przedarł się przez obronne zasieki Rangersów i bez problemów posłał piłkę nad interweniującym Robertem Greenem.
Jeszcze przed przerwą na 2:0 podwyższył Aleksandar Kolarov, który popisał się kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego. Bramkarz QPR nie miał żadnych szans na skuteczną interwencję.
W drugiej połowie podopieczni Manuela Pellegriniego nie zwolnili tempa. Tuż po zmianie stron swoją drugą bramkę w tym spotkaniu strzelił Aguero i było jasne, że gospodarzom nic złego stać już się nie może.
Piłkarzom Manchesteru wciąż jednak było mało. W 65. minucie Aguero wykorzystał rzut karny i zanotował na swoim koncie hat-tricka, a kilka chwil później na 5:0 podwyższył James Milner. W końcówce wynik spotkania ustalił ostatecznie David Silva.
Taki rezultat oznacza, że Queens Park Rangers nie ma już żadnych szans na utrzymanie się w Premier League i kolejny sezon spędzi w Championship.