Przejdź do treści
Mamma mia, czyli Rabiot w Juventusie

Ligi w Europie Serie A

Mamma mia, czyli Rabiot w Juventusie

Trudno o bardziej znany i zarazem pojemny emocjonalnie z włoskich zwrotów. Może równie dobrze wyrażać zachwyt, co totalne rozczarowanie. I tak właśnie dwubiegunowo należy podejść do nowego transferu Juventusu. 


Zatrzymując się jeszcze przy tytule, przede wszystkim należy go traktować dosłownie. Nie ma Adriena Rabiota bez jego matki Veronique, która jest szyją w tej rodzinie i kręci wszystkim, co dzieje się wokół syna. On jest piękny, ona bestia, on – dr Jekyll, ona – mr Hyde. Gdyby zła strona tak często nie brała góry, a dobra nie była tak uległa, opuszczaliby ojczyznę przy dźwięku fanfar, a nie kuchennymi drzwiami. Choć nie, nieprawda, wróć. Nie musieliby jej w ogóle opuszczać, bo pod wieżą Eiffle’a mieliby wszystko, czego dusza zapragnie. 

Wszechobecna

Zanim do sedna, to jeszcze jedna refleksja. W tej relacji, z pewnością będącej świetną pożywką dla psychologów, zdumiewa jej archaiczność. Dziś młodzi albo jak szybciej pragną opuścić rodzinne ognisko i potem na własny rachunek mogą nawet marznąć, albo po prostu oddzielają grubym murem swoje sprawy od uwagi rodziców. Mało który 24-latek zdecydowałby się zabrać rodzica na zwykły koncert, a co dopiero na podpisanie umowy o pracę. Pachniałoby niewąskim obciachem. A Rabiot nie widział nic złego ani wstydliwego w tym, że matka towarzyszyła mu w Turynie. To była najnormalniejsza rzecz na świecie. Tak przecież było zawsze. Reprezentowała go wszędzie, gdziekolwiek się pojawił, a że wszędzie były w związku z tym problemy, to nie jej wina. Ona przecież chciała dla niego jak najlepiej. 

Jako pierwsi jej charakterek poznali w Manchesterze City. W 2008 roku Adrien został zaproszony do tamtejszej szkółki, gdzie uczył się pilnie całe pół roku, czyli do momentu, w którym mama zawołała do domu. Nie podobało jej się, że trenerzy pozostawali głusi na jej prośby, sugestie i robili wszystko bez jej akceptacji. Jakby to nie ona wiedziała, czego jej własnemu synowi potrzeba najbardziej. 

Cztery lata później parafowała pierwszy kontrakt z Paris SG i oczywiście nadal z dużą podejrzliwością patrzyła na otaczających Adrienka trenerów, akurat z Carlo Ancelottim na czele. Żeby nic głupiego nie wpadło im do głowy, musiała mieć cały czas baczenie. Wymyśliła, że wpakuje się do samolotu zabierającego drużynę na zimowy obóz. Kiedy nie dostała karty pokładowej, pod byle pretekstem wykreśliła syna z listy uczestników wycieczki, a następnie wymusiła wypożyczenie do Tuluzy. Tam ówczesny trener Alain Casanova wiele rzeczy w swoim życiu widział, ale po raz pierwszy spotkał się bardziej z żądaniem niż prośbą o pozwolenie uczestnictwa w każdym treningu. Nie wyraził na to zgody. 

Do 2014 roku jej głos w walce o prawa syna do częstszej gry w barwach z roku na rok bogatszego i ozdabianego coraz piękniejszymi piłkarskimi klejnotami PSG był oczywiście słyszalny, ale niewiele z tego wynikało. Jednak zbliżająca się data wygaśnięcia kontraktu to był jej czas, którego nie mogła zmarnować. Za pośrednictwem Jorge Mendesa, czyli menadżerskiego rekina, weszła w kontakt z Romą. Rozmowy szły nawet sprawnie. Dyrektor sportowy Walter Sabatini ustalił cenę na wysokości 11 milionów euro i już witał się z francuskim kogutem, ale w ogródku z łopatą czekała jego gospodyni, która koniecznie musiała rozmówić się z trenerem Rudim Garcią. A jeśli nie, to adieu. Brzydko to pachniało, źle wróżyło na przyszłość, więc rzymianie się wycofali, a Rabiot podpisał drugi kontrakt z paryżanami. 

Spóźniony

U Laurenta Blanca nadal specjalnie nie przelewało mu się z minutami spędzanymi na boisku, u Unaia Emery’ego było ciut lepiej, ale dopiero Thomas Tuchel zmienił rolę z ekskluzywnego dublera na pierwszoplanową. Od początku sezonu z Marco Verrattim rządzili w środku pola. I wychodziło to im nawet całkiem, całkiem. Thiago Motta mógł cieszyć się zasłużoną emeryturą, bo w jego buty wszedł ktoś obdarzony większym rozmachem. A zasadnicza różnica między nimi polegała na tym, że Brazylijczyk z włoskim paszportem zachwycał trenerów, a Rabiot – kibiców. Miał luz, technikę, nieszablonowe pomysły i wrodzoną elegancję, na którą trudno było pozostać obojętnym. Postawny z rozwianymi długimi włosami przypominał Paolo Maldiniego, z tym że z większą skłonnością do atakowania niż bronienia. 

Dobre wrażenie zatarło się pod koniec października, kiedy spóźnił się parę minut na odprawę przed meczem z Olympique Marsylia. Nie był w tym grzechu odosobniony, ale Kylianowi Mbappe uszło płazem. Być może napastnik pokajał się szybko i dlatego zostało mu wybaczone, a Rabiot nie zgiął karku i to, co miało się na chwilę tylko zatrzeć przeszło w kompletne zapomnienie. Od 5 grudnia nie powąchał murawy. Najpierw, bo klub tak chciał, a później, bo tak zarządziła pani Veronique. Oceniła, że jej syn padł ofiarą niesprawiedliwego traktowania, że do oceny tych samych win (a nawet większych – patrz wybryki Neymara) stosuje się różne miary. Pisała skargi do związku zawodowego piłkarzy, ministrów pracy i sądu. Wstąpiła na wojenną ścieżkę z klubem, jej wrogiem numer 1 stał się dyrektor sportowy Antero Henrique. Biedny chłopina znalazł się między młotem a kowadłem. Bo z jednej strony ziejąca jadem i wyszczekana dama, z drugiej – trener, który wobec kontuzji Neymara i Edinsona Cavaniego potrzebował przed fazą pucharową Ligi Mistrzów więcej jakości i kreatywności w drużynie. W imię wyższych celów gotów był puścić w niepamięć to, co było. Jednak rodzina Rabiot twardo okopała się na swoich stanowiskach i nie pomogła w potrzebie. A paryżanie polegli z Manchesterem United

W czerwcu kończył się kontrakt i za rogiem czaiła się Barcelona. To był najbardziej prawdopodobny następny krok w karierze, dla zrobienia którego warto było posiedzieć trochę w izolatce. Kiedy Katalończycy się wycofali lub nie okazali się wystarczająco przekonujący, do akcji wkroczył Juventus. Jak wiadomo Włosi umieją rozmawiać z kobietami i wiedzą, jak zaszumieć im w głowie. A 10 milionów euro za złożenie podpisu na odpowiednim dokumencie musiało wywołać pożądany efekt. I następnych 21 za cztery lata pracy też było niczego sobie perspektywą. 

Dwudziesty

W takich okolicznościach Juventus złowił kolejnego piłkarza bez ważnego kontraktu. W ostatnich latach skutecznie zarzucił wędkę na Andreę Pirlo, Paula Pogbę, Samiego Khedirę, Emre Cana i nie dalej jak w styczniu na Aarona Ramseya. Ale tak naprawdę to nie ma nic za darmo – piłkarz z kartą na ręku też kosztuje. Taki Can i pośredniczący menedżerowie zainkasowali 16 milionów, na Ramseya poszło 9, na Francuza o milion więcej. To oczywiście stosunkowo niedużo w stosunku do realnej wartości rynkowej tych piłkarzy, ale doliczając do tego z automatu wyższe pensje, to w sumie robią się też całkiem spore wydatki i de facto okazje tylko dla bardzo bogatych. 

Gianluigi Buffon jest święcie przekonany, że warto było. – Rabiot to siła Pogby, osobowość Vidala i dynamika Marchisio – zaanonsował go w Turynie, gdzie zresztą pomoże mu w aklimatyzacji. Wśród kibiców oczywiście przeważa optymizm. Wierzą, że dwudziesty Francuz w historii klubu zajmie miejsce po prawicy Michela Platiniego, Zinedine’a Zidane’a, Didiera Deschampsa, Liliana Thurama, Davida Trezegueta i Paula Pogby i nie da plamy jak Thierry Henry, Oliver Kapo, Nicolas Anelka i Kingsley Coman. Chyba że na pierwszym zakręcie, który pojawi się na turyńskiej drodze jej syna, znów za kierownicę złapie pani Veronique i skręci nie tam, gdzie trzeba. Wtedy łatwo zlecieć w przepaść. 

Nie chce się jednak wierzyć, żeby Juventus nie był przygotowany również na taki rozwój wypadków, a raczej nie miał planu, jak mu przeciwdziałać. Juventus nie nazywałby się wtedy Juventusem. Tam publiczne pranie brudów, jak w Interze z udziałem upiornej rodzinki Wanda Nara-Mauro Icardi w ogóle nie mieści się w głowie. W przeszłości niejednokrotnie udowodnił, że umie obłaskawić trudne charaktery i wykorzystać je do szczytnych celów. Pierwszy przykład z brzegu to Argentyńczyk Carlos Tevez. Zbuntowany Adrien i jego niepokorna matka z pewnością nie mogli trafić do lepszej szkoły dobrego wychowania. 

TOMASZ LIPIŃSKI

TEKST UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (28/2019)

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 25/2026

Nr 25/2026

Ligi w Europie Serie A

Lazio ma nowego trenera. Kibice wściekli na klub za jego zatrudnienie

Lazio ma nowego trenera. Rzymski klub po nieudanym, poprzednim sezonie będzie chciał znów wylądować w czołówce ligi.

SS Lazio v Hellas Verona FC - Serie A Enilive Mattia Zaccagni of SS Lazio celebrates after scoring second goal during the serie Serie A Enilive match between SS Lazio and Hellas Verona FC at Olimpico on August 31, 2025 in Rome, Italy Rome Stadio Olimpico Lazio Italy Copyright: xGiuseppexMaffiax 250831_SerieA_Lazio-Verona_GM_7918
2025.08.31 Rzym
pilka nozna , liga wloska
SS Lazio Rzym - Hellas Werona
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Serie A

Dusan Vlahović z sensacyjnym kierunkiem. Jest do wzięcia za darmo!

Dusan Vlahović za ponad tydzień będzie wolnym zawodnikiem. Napastnik może podpisać kontrakt z tureckim klubem.

Juventus Fc - Udinese Calcio Dusan Vlahovic of Juventus Fc celebrates after scoring a goal during the Serie A match beetween Juventus Fc and Udinese Calcio at Allianz Stadium on May 18, 2025 in Turin, Italy . Torino Allianz Stadium Italy Copyright: xMarcoxCanonierox
2025.05.18 Turyn
pilka nozna , liga wloska
Juventus Turyn - Udinese Calcio
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Serie A

Dusan Vlahović może trafić do Turcji. Chce go tamtejszy gigant

Dusan Vlahović zmieni wkrótce barwy klubowe. Zainteresowanie zakontraktowaniem go wykazuje klub z Turcji.

Juventus Fc vs Cagliari Calcio Dusan Vlahovic of Juventus Fc gestures during the Serie A football match beetween Juventus Fc and Cagliari Calcio at Allianz Stadium on November 29, 2025 in Turin, Italy . Torino Allianz Stadium Italy Copyright: xMarcoxCanonierox
2025.11.29 Turyn
pilka nozna , liga wloska
Juventus Turyn - Cagliari Calcio
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Serie A

Dwaj obrońcy opuszczą rewelację Serie A! Obaj grali wcześniej w LaLiga

Dwaj zawodnicy opuszczą klub włoskiej Serie A, który dość sensacyjnie zakwalifikował się do Champions League. Sprawdź, o kim mowa!

Db Como 28/02/2026 - campionato di calcio serie A / Como-Lecce / foto Daniele Buffa/Image nella foto: Sergi Roberto PUBLICATIONxNOTxINxITA
2026.02.28 Como
pilka nozna , liga wloska
Como 1907 - US Lecce
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Serie A

Sassuolo wykupiło reprezentanta Polski

Sebastian Walukiewicz nie wróci do Torino. Sassuolo skorzystało z opcji wykupu reprezentanta Polski za 5 milionów euro, a środkowy obrońca podpisał kontrakt obowiązujący do 2030 roku.

Juventus Fc - Us Sassuolo Sebastian Walukiewicz of US Sassuolo looks on during the Serie A match beetween Juventus Fc and Us Sassuolo at Allianz Stadium on March 21, 2026 in Turin, Italy . Torino Allianz Stadium Italy Copyright: xMarcoxCanonierox
2026.03.21 Turyn
pilka nozna , liga wloska
Juventus Turyn - US Sassuolo Calcio
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej