Wyszarpane trzy punkty. Chorwacja minimalnie lepsza od Panamy
Reprezentacja Chorwacji pokonała Panamę 1:0. Gola na wagę trzech punktów dla Vatrenich zdobył Ante Budimir.
Obie ekipy mimo porażki w poprzednim spotkaniu miały niezłe momenty. Ba, znaczna większość ekspertów sądzi, że to Panama bardziej zasługiwała na trzy punkty w starciu z Ghaną. Natomiast wyniki z pierwszej serii gier sprawiły, że kolejna porażka jednych bądź drugich mocno przybliżyłaby ich do odpadnięcia z turnieju.
CHORWACI WYMĘCZYLI TRZY PUNKTY
Z przebiegu gry mogła dziwić dyspozycja brązowego medalisty z Kataru. Selekcjoner Chorwacji zmienił ustawienie na czwórkę obrońców, lecz wyraźnie nie funkcjonował dział kreacji. Vatreni grali za wolno i zbyt przewidywalnie.
Zdecydowanie bardziej mogła się podobać agresywność w doskoku i kontrpressing Panamczyków. Choć trzeba zaznaczyć, że w ostatniej fazie brakowało odpowiednich decyzji i tworzenia sytuacji. W efekcie do przerwy oglądaliśmy dość przeciętne widowisko zakończone bezbramkowym rezultatem.
Spotkanie w Toronto znacznie lepiej wyglądało dopiero w drugich 45. minutach. Panamczycy wiedząc, że remis nic im nie daje, otworzyli się jeszcze bardziej. Dzięki temu proaktywnemu nastawieniu otworzyły się przestrzenie, które w końcu zaczęli wykorzystywać Chorwaci. Wreszcie pojawiły się strzały na bramkę, a jeden z nich w 54. minucie na gola zamienił Ante Budimir po asyście Stanisicia.
W końcowych fragmentach spotkania Vatreni wyraźnie oddali inicjatywę, broniąc minimalnego prowadzenia do końca. Ostatecznie ta sztuka się udała, więc Chorwaci zgarnęli pierwsze trzy punkty na tym mundialu. Zatem w ostatniej serii gier z Ghaną ekipa Zlatko Dalicia powalczy o awans do 1/16, a Panamczycy zagrają już tylko o honor z Anglikami.
Podział punktów, który nikogo nie krzywdzi. Anglia zremisowała z Ghaną
W pierwszym meczu 2. kolejki grupy "L" Anglia zremisowała z Ghaną 0:0. Oznacza to, że obie drużyny są na dobrej drodze, aby w ostatniej serii gier zapewnić sobie awans.