Dobra wiadomość dla sympatyków Lechii Gdańsk. Uraz Sebastiana Małkowskiego nie jest tak groźny jak pierwotnie zakładano i młody bramkarz będzie gotowy do gry na ligowe starcie z Widzewem Łódź.
Małkowski w trakcie spotkania z Zagłębiem Lubin doznał kontuzji kolana i pierwsze diagnozy brzmiały dla niego bardzo dramatycznie. Piłkarz Lechii miał już w obecnym sezonie nie pojawić się na boisku, ale uraz zaleczono w miarę szybko i utalentowany bramkarz pomoże swojej drużynie w decydującej walce o utrzymanie w lidze.
– Wydawało się, że sezon mam już z głowy, prognozy lekarzy mówiły o minimum miesiącu przerwy. Ostatnie badanie USG wykazało jednak, że z kolanem wszystko jest już dobrze i po dwóch tygodniach mogłem wrócić do treningów – zdradził Małkowski.
– Czuję się dobrze i bardzo chciałbym znaleźć się w meczowej „18” już na spotkanie z Widzewem, a gdybym w Łodzi zagrał, to byłaby już pełnia szczęścia – dodał.
Papszun o sytuacji w Legii: mamy taką kadrę, jaką mamy
Trener stołecznego klubu po meczu z Widzewem odniósł się do sytuacji kadrowej swojego zespołu. Obecna rzeczywistość wymaga od Papszuna, zadaniowego, przygotowywania niektórych zawodników na inne pozycje.
Żelijko Kopić zagra z Widzewem Łódź o posadę. Przyszłość trenera Wieczystej wisi na włosku po kolejnej porażce w lidze. Chorwat prowadzi krakowski klub od 26 sierpnia.
Masłowski szczerze o transferach Widzewa. Mówi o Kolourisie
Łukasz Masłowski zdradził kulisy polityki transferowej. Łódzki klub wprowadził nowe zasady kontraktowania zawodników i nie będzie płacił ,,podatku'' za bycie Widzewem.
Mateusz Stolarski zaliczy do udanych swój debiut w roli trenera Widzewa. Łodzianie zremisowali z Legią 1:1. Oba zespoły, jak na klasyk, stworzyły ciekawe widowisko.