– Jest we mnie pewien niedosyt, bo miałem okazję strzelić gola zespołowi, w którym kiedyś grałem – zabrakło milimetrów – przyznał nieco rozżalony piłkarz Śląska Wrocław, Łukasz Madej, po meczu z Lechem Poznań (2:2).
– Zawsze gra się o to, żeby wygrać. Lech był pod większą presją – grając u siebie, musiał zaatakować i, siłą rzeczy, zepchnął nas do defensywy. Tak naprawdę jednak poznaniacy nie stworzyli sobie żadnej klarownej sytuacji, a my wręcz przeciwnie – mieliśmy dwie świetne okazje do zdobycia gola. Oczywiście remis nie jest dla nas złym wynikiem, ale mogło być lepiej. Z Lechem zawsze będą się wiązały dla mnie miłe chwile. Nie często zdobywa się Puchar i Superpuchar Polski, tutaj tego dokonałem. Świętowaliśmy sukcesy z kilkunastoma tysiącami kibiców w rynku – wspominał pomocnik Śląska.
Kolejorz błyskawicznie prowadzi, co za gol Gholizadeha! Lech Poznań – Legia Warszawa [LIVE]
Lider tabeli PKO BP Ekstraklasa mierzy się z walczącą wciąż o utrzymanie Legią Warszawa w wielkim hicie ligowym. Kto tym razem wygra? Śledź relację LIVE!