W czwartkowy wieczór Wisła Kraków zmierzy się z Twente Enschede w Lidze Europy. Szkoleniowiec mistrzów Polski, Robert Maaskant ubolewał nad tym, że nie mógł zabrać ze sobą do Holandii wszystkich swoich kluczowych piłkarzy.
Holenderski trener zamierzał w Enschede sprawdzić na jakim etapie jest obecnie jego drużyna. Zdaniem Maaskanta starcie z mocną holenderską drużyną dałoby pełny obraz tego, ile jeszcze „Białej Gwieździe” brakuje do najlepszych. – Żałuję, że nie ma z nami kilku piłkarzy, bo mecz z Twente chciałem potraktować jako swego rodzaju test, w jakim stopniu naszego rozwoju jesteśmy, ile brakuje nam do czołowych holenderskich klubów – zdradził opiekun Wisły.
Mimo braku Maora Meliksona, Patryka Małeckiego i Cwetana Genkowa, prowadzona przez Maaskanta drużyna zamierza powalczyć w Holandii o pełną pulę punktową. – Dla nas wynik, po porażce na swoim boisku z Odense, jest ważny. Zagramy więc tak, żeby osiągnąć korzystny rezultat w tym meczu. Myślę, że będziemy mieli swoje szanse na zdobycie gola – dodał szkoleniowiec mistrzów Polski.
– Jestem po wrażeniem tego, co Twente robi w ostatnich latach. Na pewno jest bardziej doświadczona drużyna w europejskich pucharach od nas. Dla wielu moich zawodników to są pierwsze mecze na tym poziomie – zakończył.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza przegrała u siebie 0:1 z Cracovią w 19. kolejce ligowej. Oto skrót poniedziałkowego meczu, w którym jedyną bramkę zdobył debiutujący Pau Sans.
Wyjaśniła się przyszłość istotnego zawodnika GKS-u Katowice. Doświadczony pomocnik związał się ze wspomnianym klubem na kolejne trzy lata. Jego nowy kontrakt będzie obowiązywać do 30 czerwca 2029 roku.