Robert Maaskant, opiekun krakowskiej Wisły przyznaje w rozmowie z Rzeczpospolitą, że zamieszanie wokół Maora Meliksona najbardziej zaszkodzić może klubowi. Szkoleniowiec nie pozostawia również wątpliwości: nie bez winy jest Grzegorz Lato.
– Maor myślał ostatnio o wszystkim, ale nie o klubie. Rozmawiałem z nim każdego dnia, bardzo przeżył całe zamieszanie – mówi Maaskant.
Wydaje się, że nie bez winy w całej sytuacji jest również prezes PZPN, Grzegorz Lato, który pospieszył się z ogłoszeniem decyzji Meliksona.
– Wina leży po obu stronach. Maor musiał podjąć jakąś decyzję i odkładanie jej w czasie – również teraz – nie ma sensu. Ale nie przypuszczał, jak wiele zamieszania wywoła. Prezes Lato chyba także nie przysłużył się sprawie – ocenia Maaskant.
W poniedziałek, 2 lutego, GKS Katowice zwrócił się do Departamentu Logistyki Rozgrywek Ekstraklasy SA z wnioskiem o rozważenie możliwości rozegrania zaległego spotkania z Jagiellonią w Białymstoku (16. kolejka ligowa) w innym terminie.