Dla takich meczów i takich zwycięstw jak to, które Liverpool odniósł nad Manchesterem City (3:2) warto żyć i grać w piłkę. Przekonał się o tym kapitan The Reds Steven Gerrard, który po końcowym gwizdku nie wstydził się łez. Łez szczęścia.
Liverpool po pokonaniu Manchesteru jest już bardzo blisko zapewnienia sobie pierwszego od 24 lat mistrzostwa Anglii. Gdyby ta sztuka się udała, to byłoby to wspaniałe zwieńczenie dobiegającej powoli do końca kariery Gerrarda. Jak wiele to dla niego znaczyło? Zobaczcie sami.
Media: Viktor Gyokeres zadecydował! Szwed chce odejść
Viktor Gyokeres zamierza opuścić Arsenal. Szwed czuje się nieszczęśliwy z powodu braku szans od Mikela Artety i pojawiających się informacjach o możliwym przyjściu Juliana Alvareza.