Bardzo jednostronny mecz oglądali w niedzielę kibice, którzy zasiedli na Parc Olympique Lyonnais. Tamtejsza drużyna rozbiła Montpellier HSC – niestety bez udziału Macieja Rybusa.
Sytuacja Macieja Rybusa w OL nie jest najlepsza
Polski pomocnik, mogący też występować w obronie, nieczęsto łapie się do pierwszego składu OL. Dzisiaj też zasiadł na ławce, ale mógł być chociaż trochę zadowolony. Jego koledzy na boisku ruszyli z kopyta. Po dziewięciu minutach na tablicy wyników wyświetlało się 2:0. Autorami trafień byli Alexandre Lacazette i Mouctar Diakhaby.
Gospodarze w premierowej części meczu przewagę mieli ogromną. Tuż przed przerwą potwierdzili to raz jeszcze. W 41. minucie znakomitym lobem popisał się Nabil Fekir. Po zmianie stron wcale nie zamierzali się zatrzymywać, czego dowodem były kolejne sytuacje i trafienia. Swoje kilka minut miał pomocnik Maxwel Cornet. To właśnie on najpierw podwyższył prowadzenie, a potem ustalił wynik na 5:0 dla Lyonu.
Rybus na ławce rezerwowych mógł tylko oklaskiwać kolegów, którzy z łatwością awansowali do 1/16 finału Pucharu Francji.