Luis Suarez ponownie na celowniku
angielskich mediów. Jego Liverpool FC zmierzy się w niedzielę z Chelsea i
wszyscy się zastanawiają, czy Urugwajczyk ponownie będzie podejmował
próby wymuszeń na arbitrze. Sam zawodnik stanowczo odpiera wszystkie
zarzuty.
Snajper The Reds musi pogodzić się z tym, że jego reputacja na Wyspach nie należy do najlepszych. Wszystko za sprawą licznych oszustw i
bezustannego naciągania sędziów. Doszło już do tego, że niemal przed
każdym meczem Liverpoolu, menedżerowie zespołów przeciwnych uczulają
arbitrów na zachowanie Suareza.
Co na to sam zainteresowany?
Urugwajczyk absolutnie nie przejmuje się negatywnymi opiniami. – To moja
kariera, ale zła reputacja jaką mi się przypisuje jest po prostu
niesprawiedliwa – wyznał. – Zawsze są jakieś kontrowersje wokół mnie, ale ja akceptuje decyzje sędziów – dodał Suarez.
– Ludzie mnie krytykują, bardzo często bezpodstawnie, ale staram się to akceptować. Nie sprawia mi to przyjemności, ale mogę zapewnić, że zawsze staram się dawać na boisku wszystko co mam najlepsze. Jeśli by przeanalizować wszystkie faule jakie na mnie popełniono, to w większości przypadków należały się nam rzuty wolne lub karne – zakończył.
Pep Guardiola zaskoczył przed meczem z Chelsea. „Nie będziecie musieli organizować konferencji prasowej”
Szkoleniowiec Manchester City jeszcze przed spotkaniem Arsenalu z Bournemouth (1:2) stwierdził, że konferencja prasowa przed meczem jego drużyny z Kanonierami nie będzie mieć sensu, jeśli nie pokonają Chelsea.
Mohamed Salah o sobie przypomniał. Liverpool z pewnym triumfem nad Fulham
Liverpool po przegranej 0:2 z Paris Saint-Germain potrzebował odbudowania przed rewanżem u siebie. Udało mu się zbudować morale dzisiejszym triumfem przeciwko Fulham.