– Denerwują mnie komentarze Wojciechowskiego, dotyczące piłkarzy, których zaproponowaliśmy – przyznaje w rozmowie z Piotrem Wojciechowskim z tygodnika Piłka Nożna zwolniony z Polonii Warszawa Kazimierz Jagiełło.
– Czytając utrzymane w ironicznym tonie wypowiedzi Józefa Wojciechowskiego, można odnieść wrażenie, że obaj panowie przez dwa miesiące utrzymywali w J.W.Constrution ciepłe posadki, a w okresie zimowej przerwy, zamiast wykazać się efektywnością na rynku transferowym, lenili się w Belgii. Włodzimierz Lubański: – Przed naszym wyjazdem do Belgii zostaliśmy zaproszeni z Kazimierzem na rozmowę z prezesem Wojciechowskim, w której uczestniczył również Jacek Zieliński. W trakcie spotkania ustalaliśmy priorytety do zrealizowania, otrzymując od właściciela klubu polecenie przygotowanie w przerwie zimowej dwóch transferów. Gdy po pewnym czasie przedstawiliśmy dwie kandydatury piłkarzy, otrzymaliśmy pełną akceptację, zadowolenia z szykujących się wzmocnień kadrowych nie krył również trener. W przeddzień podpisania stosownych dokumentów prezes zmienił jednak decyzję, osobiście zajmując się sprowadzeniem do Warszawy piłkarza z Izraela, o którym, co ciekawe, nikt wcześniej w klubie nawet się nie zająknął.
– W tym momencie musi paść pytanie, czy prezesowi zależy na podniesieniu jakości drużyny, czy na pozapiłkarskich interesach, bo to chyba nie przypadek, że Polonia nagle przestawiła się na opcję izraelską. Kazimierz Jagiełło: – W przeddzień finalizacji transferu zadzwonił do mnie prezes Wojciechowski i oznajmił, że przesyła pełnomocnictwo w celu sfinalizowania transferu Kameruńczyka Aloysa Nonga, 28 – letniego napastnika grającego wówczas w Standardzie Liege. Praktycznie w nocy, z czwartku na piątek, musiało dojść w klubie do przewrotu pałacowego, bo następnego dnia właściciel ponownie skontaktował się ze mną i jak gdyby nic zapytał, gdzie ja obecnie przebywam. Oniemiałem, zwłaszcza że po chwili prezes oznajmił, że jeżeli chcę utrzymać posadę w Polonii, mam natychmiast wracać do Warszawy.
(…)
– Liczą się doradcy prezesa. Podobno jego osobisty prawnik zauważył, że w sześciu występach rekomendowany przez panów napastnik strzelił zaledwie jedną bramkę. K.J.: – Denerwują mnie komentarze Wojciechowskiego, dotyczące piłkarzy, których zaproponowaliśmy. Zarówno prezes, jak i trener mieli obejrzeć wiele materiałów filmowych, a więc obaj piłkarze byli dokładnie prześwietleni przez głównych zainteresowanych. Nie wiem, czy Daniel Sikorski i Grzegorz Bonin byli tak dokładnie prześwietlani latem jak nasi kandydaci, ale śmiem twierdzić, że kosztowaliby prezesa połowę mniej niż dwaj polscy piłkarze.
Cały wywiad w najnowszym tygodniku Piłka Nożna Rozmawiał Piotr WOJCIECHOWSKI
Media: Legia ma nowego napastnika! Transfer z 1. Ligi
Wszystko wskazuje na to, że Rafał Adamski zostanie nowym napastnikiem Legii Warszawa. Stołeczny klub po długich negocjacjach doszedł do porozumienia z Pogonią Grodzisk Mazowiecki w sprawie transferu 24-letniego snajpera.
Kochalski był o krok od Ekstraklasy! „Przyjąłem ofertę”
Mateusz Kochalski mógł wrócić do Ekstraklasy. Bramkarz Karabachu Agdam ujawnił, że w zimowym okienku transferowym zaakceptował ofertę powrotu do Polski, jednak zgody na transfer nie wyraził klub.