Lubański dla PN: Nie będzie piłkarskiego święta w Brukseli
– Dziś wieczorem miało być w Brukseli wielkie piłkarskie święto – mówi Włodzimierz Lubański, najskuteczniejszy napastnik w historii reprezentacji Polski, który mieszka w Belgii.
Włodzimierz Lubański dobrze wie jak smakuje groza terroryzmu
W meczu towarzyskim prowadząca w rankingu FIFA reprezentacja gospodarzy miała się przecież zmierzyć w aktualnymi mistrzami Europy Hiszpanami. Niestety, napięta sytuacja jaka jest w Europie po ostatnich zamachach terrorystycznych w Paryżu i w Saint Denis pod Stade de France spowodowała, że meczu nie będzie.
Decyzję podjęto w poniedziałek wieczorem. Kibice mogą się czuć rozczarowani, ale jak widać zagrożenie było zbyt duże, żeby ryzykować. Na pewno kluczowe znaczenie dla podjęcia tej decyzji miał fakt, że do brukselskiej dzielnicy Molenbeek prowadziły ślady za zamachowcami z Paryża.
– Pan w czasie kariery piłkarskiej doświadczył podobnego przypadku, gdy w czasie igrzysk olimpijskich Monachium ’72 doszło do zamachu na sportowców izraelskich.
– Zgadza się, zamach miał miejsce w nocy poprzedzającej niezwykle dla nas ważny mecz grupowy ze Związkiem Radzieckim. Mimo to z wioski olimpijskiej w Monachium rano pojechaliśmy pociągiem do Norymbergi. Przed samym spotkaniem chyba dwukrotnie odwoływano nas z rozgrzewki. Igrzyska olimpijskie miały być przerwane. Jednak ostatecznie sytuacja unormowała się i po bodaj trzeciej rozgrzewce mecz się rozpoczął i już bez żadnych zakłóceń się odbył. Wygraliśmy 2:1. Potem igrzyska w spokoju zostały dokończone, a my przywieźliśmy z nich złoty medal.
– W swoim życiu doświadczył pan natomiast próby zamachu na swoje życie, właśnie w Belgii.
– Kilka tygodni przed Bożym Narodzeniem w 1978 roku zamachowcy z jakiejś belgijskiej organizacji faszystowskiej zaatakowali w Lokeren mieszkanie, z którego wyprowadziłem się zaledwie dwa dni wcześniej. Chciano się podobno zemścić za to, że u nas w kraju złapano ich dwóch wspólników. Padło na mnie, bo byłem jednym z najbardziej znanych w Belgii Polaków. Miałem być zakładnikiem. Postrzelono natomiast mieszkającego w tym domu od niedawna czeskiego trenera Jozefa Vacenovskiego. Potem przydzielono mi ochronę policyjną, ale sytuacja była tak nieprzyjemna, że na kilka tygodni całą rodziną wyjechaliśmy do Polski. Wróciłem do Belgii dopiero po Nowym Roku.
Łukasz Zwoliński ma nowy klub! Egzotyczny kierunek
Łukasz Zwoliński znalazł nowego pracodawcę. Był gracz Wisły Kraków wyruszy do Indii, gdzie przejdzie testy medyczne przed transferem do East Bengal FC.
Jak radzi sobie Lewandowski w MLS? Liczby mówią same za siebie
Robert Lewandowski nie zdobył bramki w spotkaniu Chicago Fire – New England Revolution (1:2). Choć gdy całościowo spojrzymy na formę kapitana reprezentacji Polski, to o dobre występy dla kadry w jego przypadku możemy być spokojni.
Leo Messi zdobył przepięknego gola w starciu Interu Miami z Nashville SC. Bramka Argentyńczyka jednak nie dała trzech punktów. Mecz zakończył się remisem 2:2.