W Monachium spotkały się ze sobą dwa zespoły, które triumfowały na dwóch ostatnich mundialach. Starcie to było początkiem zmagań w grupie A Ligi Narodów. Mimo klasy obu drużyn mecz zakończył się podziałem punktów po bezbramkowym remisie. Timo Werner nie był dziś w stanie pokonać dobrze dysponowanego Alphonse’a Areoli (fot. Łukasz Skwiot)
Kibice z pewnością liczyli na fajerwerki i kilka goli, te jednak nie padły. Spotkanie było wyrównane, oba zespoły miały swoje szanse, szczególnie w pierwszej połowie. Oba zespoły bardzo poważnie podeszły do tego meczu, co było widać przy starciu Benjamina Pavarda z Antonio Rudigerem. Niemiec w walce o piłkę przydeptał szyję leżącego Francuza, przez co ten do końca spotkania grał z wielką raną na szyi.
Pierwszą dobrą sytuację dla Niemców mógł stworzyć Thomas Muller, który przyjął precyzyjne prostopadłe podanie w pole karne Francji, ale nie był w stanie zagrać futbolówki w pole karne, zablokował go Pavard. Chwilę później groźny strzal Timo Wernera z dystansu obronił Alphonse Areola. Francja odpowiedziała groźną główką Oliviera Giroud, którą instynktownie do boku odbił Manuel Neuer, a także bardzo mocnym strzałem z rzutu wolnego w wykonaniu Kyliana Mbappe. I tym razem dobrze spisał się niemiecki golkiper, który przeniósł futbolówkę ponad poprzeczką.
Już po przerwie do głosu doszli gospodarze. Marco Reus minął zwodem obrońcę i oddał mocny strzał z dystansu, sytuację dla Francji raz jeszcze uratował Areola. Golkiper Paris Saint-Germain w fantastycznym stylu bronił uderzenia kolejno Matsa Hummelsa, Thomasa Mullera i Matthias Gintera. W drugiej połowie Niemcy radzili sobie nieco lepiej, ale mimo to nie zdołali osiągnąć zwycięstwa. Ostatecznie mecz zakończył się bezbramkowym remisem.
W niedzielny wieczór Portugalia po rzutach karnych pokonała Hiszpanię w finale Ligi Narodów. Cristiano Ronaldo spędził na murawie 88 minut, mimo że od rozgrzewki zmagał się z urazem.
Finał godny mistrzów. Portugalia ponownie najlepsza w Lidze Narodów!
Wielki finał Ligi Narodów przyniósł kibicom prawdziwy piłkarski spektakl. Po zaciętym i wyrównanym meczu, zakończonym serią rzutów karnych, Portugalia pokonała Hiszpanię i sięgnęła po drugie trofeum w historii tych rozgrywek