Tak zaczęła się awantura z udziałem Feio. „Doszło do skandalicznych scen”
Nowe wieści odnośnie do przebiegu awantury pomiędzy Goncalo Feio a radnym Radomia. To miało rozpocząć konflikt.
Jak przekazał Szymon Janczyk na łamach portalu Weszło, kłótnia miała miejsce po ostatnim ligowym starciu Radomiaka, w którym zmierzyli się z GKS-em Katowice. Śląski klub wygrał 1:0 po golu Arkadiusza Jędrycha.
Portugalski szkoleniowiec miał narzekać na stan murawy na stadionie swojej ekipy. Z kolei wieloletni radny Radomia Dariusz Wójcik krytykował zespół Zielonych. Padło kilka mocnych słów, atmosfera zrobiła się gorąca i „doszło do skandalicznych scen”.
🚨 Skandaliczne sceny po meczu Radomiak – GKS Katowice!
Radomski radny Dariusz Wójcik zaatakował trenera Goncalo Feio. Szkoleniowiec narzekał na stan murawy, polityk go uderzył. Interweniowała policja.
Wójcik jednak na tym nie zakończył sporu z 37-letnim Feio. Później miał fizycznie zaatakować byłego trenera Legii Warszawa. Interweniowała policja, która zebrała zeznania od uczestników wydarzenia.
Sam Feio udał się też do szpitala, a także tej samej nocy przeprowadził rozmowy z władzami Radomiaka odnośnie ewentualnego odejścia z klubu.
Media: Nie tylko Dania. Lech miał więcej ofert za Walemarka
Okazuje się, że nie tylko FC Kopenhaga była gotowa kupić szwecką gwiazdę mistrza Polski. Według najnowszych doniesień Walemarkiem interesowały się także kluby angielskie i włoskie.
Królewski w mocnych słowach przed klasykiem. Mówi o gościach biegających w spodenkach
Prezes Wisły Kraków ma zarzuty do grup kibicowskich Legii Warszawa. Zdaniem Królewskiego o historii klubu nie mogą decydować goście ,,chodzący w spodenkach i biegający po stadionie''.
Powrót klasyka polskiej piłki. Zapowiedź Legia – Wisła
Niedzielę z 10. kolejką PKO Bank Polski Ekstraklasą zwieńczy długo wyczekiwany klasyk naszej ligi. O 20:15 na Łazienkowskiej Legia podejmie Wisłę Kraków po raz pierwszy od czterech lat.
To nie koniec problemów Jagiellonii. Kontuzja ważnego gracza
Nik Prelec nabawił się urazu w spotkaniu z Górnikiem Zabrze. Mikołaj Łuczak, zastępujący Adriana Siemieńca, zdradził, że sytuacja wygląda na poważną. Szczegóły poznamy, jak tylko piłkarz przejdzie dokładne badania.