Francja wyjątkowo długo czekała na pierwsze zwycięstwo w tegorocznej edycji Ligi Narodów. Mistrzowie świata doczekali się tego dopiero w przedostatniej kolejce.
Powiedzieć, że Francja jak dotąd nie najlepiej radziła sobie w Lidze Narodów, to nic nie powiedzieć. Mistrzowie świata zanotowali serię czterech meczów bez zwycięstwa i zajmowała ostatnie miejsce w grupie oznaczające spadek do Dywizji B.
Dopiero w piątej, a więc przedostatniej, serii gier podopieczni Didiera Deschampsa zaznali smaku wygranej i dopisali do swojego dorobku upragniony komplet punktów. Stało się to w rywalizacji z najsłabszą w stawce reprezentacją Austrii.
W 56. minucie Kylian Mbappe wziął sprawy w swoje nogi, przedryblował kilku Austriaków, wtargnął w pole karne, a indywidualną szarżę zwieńczył mocnym uderzeniem nie do obrony dla bramkarza.
Końcowy wynik spotkania w 65. minucie ustalił Olivier Giroud, który oddał strzał głową po dośrodkowaniu Antoine Griezmanna.
Francuzi jeszcze nie mogą spać spokojnie. Spadek do niższej dywizji wciąż jest możliwy. W najbliższą niedzielę 25 września zmierzą się z Duńczykami. Na kolejną stratę punktów nie mogą sobie już pozwolić.
W niedzielny wieczór Portugalia po rzutach karnych pokonała Hiszpanię w finale Ligi Narodów. Cristiano Ronaldo spędził na murawie 88 minut, mimo że od rozgrzewki zmagał się z urazem.
Finał godny mistrzów. Portugalia ponownie najlepsza w Lidze Narodów!
Wielki finał Ligi Narodów przyniósł kibicom prawdziwy piłkarski spektakl. Po zaciętym i wyrównanym meczu, zakończonym serią rzutów karnych, Portugalia pokonała Hiszpanię i sięgnęła po drugie trofeum w historii tych rozgrywek