W poniedziałkowych meczach dywizji C obeszło się bez sensacji. Zaskoczeniem mógł być remis Serbów z Rumunami, ale już Czarnogóra i Szkocja planowo wygrały odpowiednio z Litwą i Albanią.
fot. Łukasz Skwiot
Zgodnie z planem drugi mecz w Lidze Narodów rozegrała Czarnogóra. Reprezentacja z Bałkanów, zgodnie z przewidywaniami, nie miała problemów z pokonaniem dużo słabszej reprezentacji Litwy. W 33 minucie jednego z Czarnogórców we własnym polu karnym faulował Povilas Leimonas. Piłkę z jedenastego metra pewnie uderzył Stefan Savić. Bramkarz wyczuł jego intencje, ale przy sile strzału bez bezradny. Chwilę później prowadzenie podwyższył Marko Janković, a asystował mu Zarko Tomasević. W drugiej części mecz się wyrównał, ale Litwini nie byli w stanie udokumentować swoich starań golem.
***
W meczu rozgrywanym niedaleko Czarnogóry, Serbowie przystępowali w roli faworytów do meczu z rumuńską reprezentacją. Goście na początku meczu kilkukrotnie pokazali, że potrafią zagrozić bramce strzeżonej przez Marko Dmitrovicia. To jednak prowadzący grę gospodarze strzelili pierwszego gola, a konkretnie zrobił to Aleksandar Mitrović. To on wykazał się największym sprytem w zamieszaniu podbramkowym, które powstało po odbiciu przez bramkarza mocnego uderzenia Aleksandara Kolarova.
Zaraz na początku drugiej połowy piłkarz AS Romy sfaulował we własnym polu karnym Alexandru Chipciu, a podyktowaną jedenastkę na gola zamienił Nicolae Stanciu. Radość Rumunów trwała 15 minut. Po takim czasie Kolarov zagrał do znajdującego się w polu karnym Mitrovicia, a ten po małym zamieszaniu uderzył nie do obrony. Serbowie znowu byli na prowadzeniu i… po chwili znowu je stracili. Z rzutu rożnego zagrał Stanciu, piłka dotarła do George’a Tucudeana, a ten strzelił wyrównującą bramkę. Do końca meczu, mimo szans z obu stron, nie padło więcej goli.
***
W pierwszej połowie meczu Szkocji z Albania kibice byli świadkami kilku ciekawych akcji gospodarzy, na których gości nie mogli znaleźć dobrego sposobu. Największym pechowcem tej części spotkania był niewątpliwie Steven Naismith, najbliższy zdobycia bramki dla Szkotów – trafił on jednak tylko w obramowanie bramki strzeżonej przez Thomasa Strakoshę. To, co nie udało się wcześniej, udało się później. Już w 47 minucie głębokie dośrodkowanie z lewej strony posłał Andrew Robertsona, a własnego bramkarza pokonał Berat Djimsiti. Naismith także zdążył trafić w meczu z Albańczykami. Szkot w 68 minucie wykorzystał zamieszanie, powstałe po wykonanym rzucie rożnym.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.
Polacy dołączają do sztabu Dynama Kijów. Kędziorek buduje swój zespół
Maciej Kędziorek coraz mocniej zaznacza swoją pozycję w Dynamie Kijów. Ukraiński klub poinformował, że do sztabu polskiego szkoleniowca dołączyli jego rodacy, Grzegorz Wojtkowiak oraz Daniel Wojtasz.
Półtora roku temu dorabiał na budowie, teraz gra w Lidze Mistrzów. „Sam czasem mam ochotę się uszczypnąć”
W okamgnieniu przeszedł drogę z niższych klas rozgrywkowych w Polsce do elitarnej Ligi Mistrzów. Oskar Kubiak to żywy dowód na to, że w futbolu w ciągu roku zmienić może się dosłownie wszystko.