Hugo Lloris nie pomoże już w tym roku Tottenhamowi. Kapitan londyńskiego klubu doznał podczas minionego weekendu bardzo poważnej kontuzji i jak wynika z najświeższych informacji, czeka go kilka miesięcy pauzy.
Hugo Lloris w tym roku już raczej nie zagra w piłkę (fot. Łukasz Skwiot)
Francuski mistrz świata wyszedł w podstawowym składzie Tottenhamu na spotkanie z Brighton & Hove Albion, jednak już na początku zawodów popełnił fatalny błąd, po którym rywal strzelił gola. Jakby tego było mało, podczas upadku na murawę po nieudanej interwencji, Lloris niebezpiecznie wygiął rękę w łokciu.
Od razu było widać, że stało się coś złego, ponieważ bramkarz Kogutów bardzo cierpiał i po interwencji lekarskiej został na noszach i pod tlenem zniesiony z boiska. Problem jest poważny, ale jak wynika z informacji „The Sun”, Lloris nie będzie musiał przechodzić operacji.
Głos w sprawie urazu swojego podopiecznego zabrał Didier Deschamps, selekcjoner reprezentacji Francji. – Ciężko powiedzieć jak długo Hugo będzie pauzował, ale jest niemal pewne, że w tym roku nie zobaczymy go już na boisku – przyznał podczas poniedziałkowej konferencji prasowej.
Absencja 32-letniego Llorisa to spore osłabienie Tottenhamu, nawet jeśli weźmie się poprawkę na to, że ostatnio przydarzyło mu się kilka błędów. Od początku sezonu wystąpił on na wszystkich frontach w dziewięciu meczach, jednak w tym czasie udało mu się zachować tylko jedno czyste konto.
Pod nieobecność Francuza do pierwszego składu londyńczyków powinien wskoczyć Paulo Gazzaniga.