W kolejnym spotkaniu ze świetnej strony zaprezentował się ŁKS Łódź. Tym razem zespół ten na własnym terenie ograł Sandecję Nowy Sącz.
Faworyt w tym meczu mógł być tylko jeden. ŁKS w czterech pierwszych kolejkach zainkasował komplet punktów. Z kolei Sandecja miała również komplet, ale… porażek.
Tę dysproporcję widać było od samego początku. Ostatecznie ŁKS swoją przewagę na trafienie przełożył w 31. minucie. Łukasz Sekulski bardzo dobrze odnalazł się w polu karnym gości i otworzył wynik meczu.
Przed zakończeniem pierwszej części gry ŁKS podwyższył swoje prowadzenie. Tym razem Sekulski zdecydował się na uderzenie z rzutu wolnego i ponownie zaskoczył golkipera rywali.
Druga odsłona meczu była już tylko formalnością. Sekulski wciąż rozgrywał świetną partię i dołożył jeszcze jedno trafienie, a jego zespół ostatecznie wygrał 4:1 i ma na swoim koncie komplet zwycięstw.
Królewskiemu trzeba oddać co królewskie [KOMENTARZ]
Stało się. Po najdłuższej w historii, bo aż czteroletniej przerwie, Biała Gwiazda wraca do Ekstraklasy. Jak sobie w niej poradzi to dzisiaj wielka niewiadoma, bo przez ten czas mocno zmienił się i klub z Reymonta i liga. Na razie jednak w Krakwie jest czas na świętowanie.