Liverpool zamierza się odwołać od kary zawieszenie Sadio Mane za trzy spotkania. Na Anfield uważają, że to zdecydowanie zbyt surowa kara jak na przewinienie, którego dopuścił się Senegalczyk.
Liverpool walczy o zmniejszenie kary dla Sadio Mane (fot. Reuters)
Przypomnijmy, że podczas meczu z Manchesterem City Mane został wypuszczony przez jednego z kolegów na czystą pozycję i pobiegł sam na bramkę rywala. W dojściu do piłki chciał mu przeszkodzić Ederson, golkiper City, który wyszedł poza swoje pole karne. Pech chciał, że zawodnik Liverpoolu sięgał już wtedy wysoko podniesioną nogą po futbolówkę i uderzył korkami w twarz przeciwnika.
Sędzia wyrzucił Senegalczyka z boiska z czerwoną kartką, natomiast Ederson został zniesiony na noszach. Zgodnie z przepisami, bezpośrednia czerwona kartka oznacza trzy mecze zawieszenia dla tego, który przewinił. Liverpool jest jednak zdania, że byłaby to zbyt sroga kara i dlatego chce walczyć o zmniejszenie dyskwalifikacji.
„The Times” donosi, że klub ma przedstawić Football Association dowód, który mógłby pozwolić na zmniejszenia kary do dwóch lub nawet jednego spotkania. Na Anfield muszą jednak pamiętać o tym, że jeśli piłkarska centrala nie uzna racji klubu, to zawieszenie Mane może zostać zwiększone do czterech spotkań.
Gwiazdor negocjuje z Arsenalem. Niebawem ogłoszenie nowej umowy
Declan Rice negocjuje przedłużenie swojego kontraktu z ,,Kanonierami''. 27-latek gra tam od 2023 roku. Nowa umowa ma zawierać podwyżkę pensji.
Dekada w jednym miejscu? Jest nowy kontrakt trenera w Premier League
Arsenal przedłużył kontrakt ze swoim obecnym szkoleniowcem. Arteta zasiada na ławce ,,Kanonierów'' od 2019 roku, a jeśli wypełni nową umowę przepracuje dekadę w jednym klubie.