Po nieudanej przygodzie z Pogonią Szczecin Tomasz Lisowski od października pozostawał bez klubu. Kilka
dni temu lewy obrońca związał się z Widzewem Łódź, z którym występował już w
latach 2007-2011. Doświadczenie Lisowskiego ma pomóc drużynie w walce o
utrzymanie statusu pierwszoligowca.
W latach 2011-2014 Lisowski (z prawej) reprezentował barwy Korony Kielce
– Cieszę się, że po
czterech latach wracam do Łodzi, bo moją pierwszą przygodę z tym Klubem zawsze
wspominam bardzo dobrze. Tym razem przychodzę tutaj z wielką nadzieją, że uda
nam się utrzymać – powiedział niespełna 30-letni piłkarz. – Żadna presja nie
jest mi obca. Zgadzam się z tym, że ciąży na nas ogromna odpowiedzialność, ale
nie jesteśmy na straconej pozycji. Mamy przed sobą 16 spotkań. Miejmy nadzieję,
że już w pierwszych kolejkach zdobędziemy punkty, które pomogą nam się
utrzymać. Zanim rozpocząłem treningi z Widzewem analizowałem sytuację klubu.
Jestem przekonany o tym, że w przyszłym sezonie także możemy walczyć w I lidze –
przyznał Lisowski.
Po rundzie jesiennej
łódzki klub zajmuje ostatnią pozycję w tabeli I ligi. Od miejsca gwarantującego
utrzymanie drużynę Wojciecha Stawowego dzieli aż 13 punktów. Swój pierwszy
oficjalny mecz w 2015 roku Widzew rozegra 7 marca przeciwko Sandecji Nowy Sącz.
Wieczysta Kraków bez licencji na Ekstraklasę! Komunikat klubu
Wieczysta Kraków ma realne szanse na awans do PKO BP Ekstraklasy. Krakowski klub nie otrzymał jednak licencji umożliwiającej występy na najwyższej klasie rozgrywkowej. Klub już zapowiedział odwołanie.
Za wcześnie na świętowanie. Śląsk nie dał rady wygrać z ŁKS
Wygrana z ŁKS Łódź, mogła zapewnić Śląskowi Wrocław awans do PKO BP Ekstraklasy. Wrocławianie jednak po godzinie gry przegrywali 0:2 i później zmuszeni byli gonić wynik.