Przejdź do treści
Lipiński: Pomocnik bardzo pożądany

Ligi w Europie Serie A

Lipiński: Pomocnik bardzo pożądany

Jest dobry, ale czy na tyle, żeby Barcelona z Realem Madryt wyrywały go sobie z rąk, a tam, gdzie dwóch się bije skorzystał Liverpool? Albo to fake news wyprodukowany przez agentów, albo warto sprawdzić kim jest Marcelo Brozović.

TOMASZ LIPIŃSKI


Golem otworzył w Interze erę Antonio Conte, przyłożył obie stopy (raz prawą, raz lewą) do wygrania obu derbów Mediolanu, co zwłaszcza w tych drugich było nie lada sztuką, bywał kapitanem i zawsze biegał na czele stada o kilka długości przed nim. To krótka lista jego zasług za ten niedokończony sezon. 

Jeden z dwóch

Niezmordowany, nie do zdarcia, o żelaznych płucach – w nawiązaniu do tych cech na początek odsłonimy jedną ze statystyk dumnie stojących przy Chorwacie. W tym sezonie on przebiegał średnio 12 523 metry, kiedy żadnemu innemu piłkarzowi z Serie A nie udało się przekroczyć granicy 12 kilometrów. Następnych w kolejności: Dejana Kulusevskiego z Parmy, Miralema Pjanicia z Juventusu, Ericka Pulgara z Fiorentiny i klubowego kolegę Matiasa Vecino wyprzedzał o przynajmniej dwa okrążenia na lekkoatletycznej bieżni. Szedł, a raczej biegł na jeszcze lepszy wynik niż w poprzednim sezonie, w którym wygrał klasyfikację „maratończyków” ze średnią 12 505. 

Przez to bieganie niektórzy nadali mu przydomek Forrest Gump. Jest jednak między nimi istotna różnica. Gump nie wiedział, gdzie i po co biegnie, Brozović doskonale zna cel i metę. A jeśli ta niespodziewanie się wydłuża, na przykład o dogrywkę, to starcza mu pary w płucach. W półfinale mistrzostw świata w Rosji wprawił wielu w osłupienie wynikiem 16 339 metrów. Pokonany dystans był rzeczywiście imponujący, ale żaden jego rekord. Być może nie jest nim nawet odległość uzyskana w półfinale Pucharu Włoch z 2 marca 2016 roku przeciw Juventusowi. Tu dygresja: w Turynie Inter został zmiażdżony 3:0 i w rewanżu nikt nie dawał mu szans choćby na honorowe pożegnanie z rozgrywkami. Brozović szybkim golem zatrąbił do wzmożonych ataków, które w 82 minucie sam uwiecznił sukcesem. W dogrywce nic już nie wpadło, więc doszło do rzutów karnych, które wygrali mocno wstrząśnięci, ale w porę ogarnięci goście. Bohater rimonty, odpowiednika bardziej znanej w międzynarodowej terminologii hiszpańskiej remontady, powlókł się smutny do szatni, mając w nogach 17 kilometrów 810 metrów. 

W marcu 2016 roku mijał rok z miesięcznym okładem od jego debiutu w Interze. Akurat ciągnął się dość podły dla klubu okres. Zmiana władzy nic nie dała, przeciwwagi dla rosnącego w siłę Juventusu nie potrafili zbudować kolejni trenerzy i zastępy kupowanych piłkarzy. Receptę na szerzący się chaos i marazm oraz na odzyskanie zaufania u kibiców miał wystawić Roberto Mancini. To on był pierwszym szefem Brozovicia, którego w nowym klubie czekał trochę spóźniony, bo przystąpił do niego w wieku 22 lat, egzamin dojrzałości. 

Po beztroskich latach spędzonych w zagrzebskich klubach, z Dinamem na odchodne, podpisał pierwszy kontrakt zagraniczny. I od razu Inter. A raczej – Interić jak z pewnym przekąsem mówiło się o mediolańskim klubie z racji nadmiaru bałkańskich nazwisk. W jednej szatni pomieścili się razem lub w niewielkim odstępstwie czasowym: Samir Handanović, Nemanja Vidić, Mateo Kovacić, Zdravko Kuzmanović, Stevan Jovetić, Adem Ljajić, Ivan Perisić i Brozović. Do dziś ostało się tylko dwóch. Zresztą kiedy patrzy się na skład z jego debiutu na San Siro – zresztą znakomitego – przeciw Palermo, w szeregach którego jeszcze hasał Paulo Dybala, widać, ile znaczy 5 lat w historii wielkiego klubu. Przepaść. Dostępu do bramki Handanovicia bronili Davide Santon, Andrea Ranocchia, Juan Jesus i Yuto Nagatomo, w rozgrywaniu Chorwatowi pomagali Gary Medel i Fredy Guarin, o sile ofensywnej stanowili Mauro Icardi, Rodrigo Palacio i Xherdan Shaqiri. 

Epic-Brozo

Ten ostatni i Lukas Podolski przykuli uwagę mediów podczas tamtego zimowego okienka transferowego. Mieli rozpoznawalne nazwiska i międzynarodowe obycie. Tymczasem na Brozovicia patrzyło się bez większych emocji, jak na jeszcze jeden eksperyment, który mógł, ale raczej nie miał prawa się powieść. 3 miliony euro za wypożyczenie i kolejnych 5 w perspektywie 18 miesięcy – nie takie pieniądze w klubie znanym z rozrzutności i chybionych transferów przepuszczali przez palce. 

Rok później, po Szwajcarze oraz Niemcu ślad w Mediolanie i okolicach zaginął, podobnie jak po kilku innych, natomiast przeprowadzona przez Manciniego i zapowiadająca się na wygraną rewolucja (Inter na półmetku zameldował się pierwszy) wypchnęła do pierwszego szeregu Chorwata. Wokół niego ziemia zadrżała i wybuchło prawdziwe szaleństwo, które i jego musiało oszołomić. Na boisku zdyscyplinowany i nad wiek dojrzały, strzelający gole w stylu Alessandro del Piero (precyzyjne strzały z okolic narożnika pola karnego w dalszy, przeciwległy róg bramki). Poza nim – mędrzec, Epic-Brozo. Furorę w mediach społecznościowych zrobiło jego zdjęcie w towarzystwie siostry Emy i jej przyjaciółki, na którym trzymając się za twarz, przybrał filozoficzną pozę. Ten gest stał się symbolem i wizytówką całej drużyny. W szatni wszyscy firmowali nim wygrane mecze. Inna sprawa, że w drugiej części sezonu powodów do radosnych fotek było coraz mniej. Półmetkowy lider dał się pożreć nie tylko Juventusowi, a Manciniemu dalsza praca była już nie w smak. 

Nawet z dumnej pozy Brozović został odarty na lekcjach u Franka de Boera. Z Holendrem wszedł w konflikt i przez kilka tygodni zajmował miejsce w oślej ławce wystawionej na trybuny. Nikt się o niego specjalnie nie upominał. Po pierwsze dlatego, że także zawiódł w najważniejszym momencie poprzedniego sezonu. Jednego dnia był genialny i wznosił się na poziom innym niedostępny, drugiego – irytujący i roztargniony do tego stopnia, że nie było słabszego na boisku. Po drugie – teoretycznie Medel, Felipe Melo, Ever Banega, Geoffrey Kondogbia i Joao Mario powinni zapewnić odpowiednią jakość. W praktyce nie zapewnili i doszło do tego, że wzięty z Primavery Assane Gnoukouri dostarczał najprzyjemniejszych wrażeń. Za De Boera zmarnowany sezon dokończył Stefano Pioli, który przynajmniej zdążył odbudować Brozovicia. Znów chwaliło się go za uniwersalność, taktyczną elastyczność i ponadprzeciętną piłkarską inteligencję. 

Trzeci muszkieter

Takiego go odziedziczył Luciano Spalletti. Próbował go ustawiać i z boku, i za plecami napastników, ale wszędzie marnie to wyglądało. Trybuny traciły cierpliwość, a sytuację pogarszało czupurne nastawienie Chorwata wobec krytyków. Nie zamierzał sypać głowy popiołem i być pokornym. Jeśli San Siro gwizdało, on hardo przystawiał dłonie do uszu, kiedy San Siro buczało, on dziękował ironicznymi oklaskami. W wojnie z kibicami wielu przegrało i taki los pisano Brozoviciowi. W styczniu 2018 roku kierunek hiszpański, a konkretnie Sevilla, wydawał się wielce prawdopodobny. Weto postawił Spalletti, którego olśniło, że z wypożyczonego z Barcelony Rafinhi zrobi dziesiątkę, a z Chorwata pomocnika biegającego przed obrońcami. I alleluja, zmartwychwstał. 

W tym błogosławionym czasie, który biorąc tylko pod uwagę jego pozycję w Interze trwa do dziś, zdarzył się jeden poważny, a może tylko rozdmuchany medialnie zgrzyt. Od razu trzeba zastrzec, że historia puszczona w obieg przez Fabrizio Coronę, najsławniejszego paparazziego w Italii i niesławnego celebrytę, na pewno w istocie rzeczy była wyssana z palca, a w jakiej cząstce zgodna z rzeczywistością – trudno orzec. Chodziło o romans Brozovicia z Wandą Narą, żoną Mauro Icardiego, co miało rozbić szatnię Interu. Być może obaj panowie za sobą nie przepadali, ale z pewnością sprawy aż tak daleko nie zaszły i nie z tego powodu Argentyńczyk z rodziną przeprowadzili się do Paryża. 

Władzę nad wyczyszczoną szatnią przejął Conte, jego trener numer 5 w Interze. I tak jak Mancini, Pioli i Spalletti zakochał się w jego umiejętnościach. Było już o bieganiu grubo ponad średni stan. Do tego doszły świetne liczby w innych statystykach. Przeciętna liczba dokładnych podań na poziomie 89 procent pokazywała, że tylko jedno z dziesięciu nie docierało do adresata. A przecież był też jednym z tych, którzy najczęściej w lidze decydowali się na krosowe przerzuty. Zaliczał się do ścisłej czołówki pod względem ogólnej liczby kontaktów z piłką i kontaktów na połowie przeciwnika, a także wykreowanych sytuacji, z drugiej strony – odbiorów i wygranych pojedynków w defensywie. Niewielu było tak świetnie zbilansowanych pomocników, którzy tyle samo dawali w ofensywie (3 gole, 6 asyst, 51 strzałów w 32 meczach) i w defensywie, którzy otwieraliby trenerowi tyle możliwości. Którzy wkładając tyle sił i energii w każdy mecz, tak rzadko by odpoczywali lub lądowali na L4. 

W klubie bez wątpienia doceniany i choć z wielu ust dało się usłyszeć, że to najlepszy piłkarz Interu, to jednak dla ogółu pozostający w cieniu Romelu Lukaku i zwłaszcza Lautaro Martineza. W reprezentacji też nie pchał się na afisz. Jakoś nigdy nie wadziła mu rola trzeciego muszkietera, wymienianego zawsze po Luce Modriciu i Ivanie Rakiticiu. Na mistrzostwach świata w Rosji biegał obok nich, często za nich wykonywał czarną robotę i choć z jego gry nie sypały się takie iskry, jak z gry sławniejszych kolegów, to przede wszystkim on trzymał wszystko w kupie i zapewniał równowagę. W Interze raz bywa Modriciem, raz Rakiticiem, Nie ma więc żadnych przeszkód, żeby w Realu lub Barcelonie był Brozoviciem. 


TEKST UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (NR 17/2020)


Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 24/2026

Nr 24/2026

Ligi w Europie Serie A

Dusan Vlahović może trafić do Turcji. Chce go tamtejszy gigant

Dusan Vlahović zmieni wkrótce barwy klubowe. Zainteresowanie zakontraktowaniem go wykazuje klub z Turcji.

Juventus Fc vs Cagliari Calcio Dusan Vlahovic of Juventus Fc gestures during the Serie A football match beetween Juventus Fc and Cagliari Calcio at Allianz Stadium on November 29, 2025 in Turin, Italy . Torino Allianz Stadium Italy Copyright: xMarcoxCanonierox
2025.11.29 Turyn
pilka nozna , liga wloska
Juventus Turyn - Cagliari Calcio
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Serie A

Dwaj obrońcy opuszczą rewelację Serie A! Obaj grali wcześniej w LaLiga

Dwaj zawodnicy opuszczą klub włoskiej Serie A, który dość sensacyjnie zakwalifikował się do Champions League. Sprawdź, o kim mowa!

Db Como 28/02/2026 - campionato di calcio serie A / Como-Lecce / foto Daniele Buffa/Image nella foto: Sergi Roberto PUBLICATIONxNOTxINxITA
2026.02.28 Como
pilka nozna , liga wloska
Como 1907 - US Lecce
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Serie A

Sassuolo wykupiło reprezentanta Polski

Sebastian Walukiewicz nie wróci do Torino. Sassuolo skorzystało z opcji wykupu reprezentanta Polski za 5 milionów euro, a środkowy obrońca podpisał kontrakt obowiązujący do 2030 roku.

Juventus Fc - Us Sassuolo Sebastian Walukiewicz of US Sassuolo looks on during the Serie A match beetween Juventus Fc and Us Sassuolo at Allianz Stadium on March 21, 2026 in Turin, Italy . Torino Allianz Stadium Italy Copyright: xMarcoxCanonierox
2026.03.21 Turyn
pilka nozna , liga wloska
Juventus Turyn - US Sassuolo Calcio
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Serie A

Nowy szkoleniowiec Polaka. Długo nie był bezrobotny

W końcówce maja, Maurizio Sarri przestał być szkoleniowcem SS Lazio. Po 19 dniach, doświadczony trener znalazł nowe zajęcie, przejmując Atalantę BC.

Lazio’s head coach Maurizio Sarri during the Serie A EniLive soccer match between Lazio and Pisa at the Rome's Olympic stadium, Italy - Saturday  May 23, 2026 - Sport  Soccer ( Photo by Alfredo Falcone/LaPresse ) (Photo by Alfredo Falcone/LaPresse/Sipa USA)
2026.05.23 Rzym
pilka nozna liga wloska
SS Lazio Rzym - Pisa SC
Foto LaPresse/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Serie A

Media: Ruben Amorim wraca do pracy! Nowy klub Portugalczyka

41-latek lada moment wróci na ławkę trenerską. Były szkoleniowiec Manchesteru United przejmie AC Milan po Massimiliano Allegrim.

Leeds United v Manchester United, ManU Premier League Manchester United Manager Head Coach Ruben Amorim arrives off club coach during the Leeds United v Manchester United Premier League match at Elland Road, Leeds, England on 4 January 2026 Credit: Phil Duncan/Every Second Media Editorial use only. All images are copyright Every Second Media Limited. No images may be reproduced without prior permission. All rights reserved. Premier League and Football League images are subject to licensing agreements with Football DataCo Limited. see https://www.football-dataco.com Copyright: xIMAGO/EveryxSecondxMediax ESM-1736-0146 PhilxDuncanx/xEveryxSecondxMediax
2026.01.04 Leeds
pilka nozna , Liga Angielska
Leeds United - Manchester United
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej