Olympique Marsylia planowo, ale nie bez problemu wygrał na wyjeździe z Guingamp 3:1.
W pierwszym sobotnim meczu Ligue 1 drużyna, która wciąż ma nadzieję na utrzymanie, miała podjąć zespół, który walczy o udział w europejskich pucharach. Chociaż to goście byli wskazywani jako faworyci, to drużyna z Guingamp nie była bez szans. Piłkarze z Masylii tracili ostatnio punkty m.in. w meczach z Angers czy Bordeaux.
Pierwsza część spotkania przebiegła zgodnie z planem Olympique. Bardzo szybko, bo już w czwartej minucie, do bramki gospodarzy trafił Luiz Gustavo. Na 2:0 podwyższył w 40 minucie Lucas Ocampos, który dośrodkowanie Floriana Thauvina zamienił na gola strzałem głową. Goście dominowali nie tylko samą skutecznością. Częściej byli przy piłce, częściej stwarzali zagrożenie pod bramką rywali i mało co wskazywało na to, że mogą obawiać się o wynik w drugiej części spotkania.
A tak właśnie było. W 56 minucie kontaktowego gola strzelił wprowadzony na początku drugiej połowy minucie Yeni Atito N’Gbakoto. Niewiele brakowało, a kilka chwil później Marcus Thuram trafiłby jako drugi, ale jego strzał uderzył w poprzeczkę. Chociaż obie strony stwarzały kolejne okazje, to tylko goście byli w stanie wykorzystać jedną z nich. Wynik meczu ustalił już w doliczonym czasie gry Valere Germain, apiłkarze Olympique mogli odetchnąć z ulgą. Ich wygrana oznacza bowiem awans na czwarte miejsce przynajmniej do niedzieli i meczu ich bezpośredniego sąsiada w tabeli, drużyny St-Etienne.
Półtora roku temu dorabiał na budowie, teraz gra w Lidze Mistrzów. „Sam czasem mam ochotę się uszczypnąć”
W okamgnieniu przeszedł drogę z niższych klas rozgrywkowych w Polsce do elitarnej Ligi Mistrzów. Oskar Kubiak to żywy dowód na to, że w futbolu w ciągu roku zmienić może się dosłownie wszystko.
Cristiano Ronaldo nie wykorzystał rzutu karnego. Na bramce stał Marcin Bułka [WIDEO]
Al-Nassr mierzy się z Neom SC w meczu ligi saudyjskiej. W końcówce pierwszej połowy Cristiano Ronaldo wykonując rzut karny nie trafił w bramkę, w której stał Marcin Bułka.