Na dwie kolejki przed końcem rozgrywek
Paris Saint-Germain zapewniło sobie mistrzowski tytuł. Nie zmienia to jednak
faktu, iż nadal pozostaje kilka nierozstrzygniętych kwestii. Walka o utrzymanie
i europejskie puchary powinny nam jeszcze dostarczyć wiele emocji…
Tradycyjnie
już, mecze przedostatniej i ostatniej kolejki francuskiej ekstraklasy odbędą
się równocześnie o tej samej porze. W sobotni wieczór szczególnie większą
uwagę skupiać będą jednak spotkania w Montpellier i Nicei. Na Stade de la
Mosson gospodarze podejmą piłkarzy Lille, którzy po słabym początku rozgrywek
mają szansę osiągnąć plan minimum jakim jest awans do Ligi Europejskiej. Zespół
z Północy Francji zajmuje obecnie czwartą lokatę ze stratą trzech punktów do
podium. Popularni Les Dogues mają
więc jeszcze teoretyczne szanse na awans do Ligi Mistrzów, jednak muszą oni
liczyć na ewentualną stratę punktów piłkarzy Lyonu. Podopiecznych Rudiego
Garcii bardziej powinno jednak interesować to co się dzieję za ich plecami. W
tabeli tuż za Lille plasuje się drużyna z Nicei, która tylko i wyłącznie przez
gorszy bilans bramkowy plasuje się na piątym miejscu. Aby utrzymać cenną
czwartą lokatę lub wykorzystać ewentualne potknięcie Lyonu, zespół Lille musi w
sobotę wywieźć korzystny wynik z Montpellier.
W
szeregach gości nie zabraknie będącego ostatnio w wybornej formie Salomona
Kalou – tylko w tym roku kalendarzowym były piłkarz Chelsea jedenastokrotnie
wpisał się na listę strzelców. O udanych rozgrywkach może także mówić Dimitri
Payet, który jak dotychczas ma na swoim koncie 12 asyst i 12 bramek. 26-letni
skrzydłowy miał w bieżącym sezonie udział przy 43% bramek swojego zespołu i
stał się kluczowym piłkarzem w jedenastce Rudiego Garcii. Kibice Lille liczą,
że to właśnie duet Kalou-Payet w końcu przełamie fatalną passę ich zespołu na
Stade de la Mosson. W ostatnich trzech ligowych zmaganiach na tym stadionie, za
każdym razem górą byli gospodarze. Co więcej Montpellier jest, tuż za Marsylią
i Paris Saint-Germain, trzecim zespołem w lidze, który zebrał największą liczbę
punktów na własnym obiekcie (37). Ostatni mecz gospodarzy na Stade de la Mosson
będzie również pożegnaniem trenera René Girarda, którego w kolejnych
rozgrywkach zastąpi Jean Fernandez. Od czasu powrotu Montpellier do francuskiej
ekstraklasy w sezonie 2009/10, Girard wygrał 72 ligowe spotkania. w tym samym
okresie czasowym, lepszym bilansem może się pochwalić tylko Rudi Garcia – 79
zwycięstw z Lille.
Główną
atrakcją 37. kolejki będzie jednak konfrontacja na Stade du Ray w Nicei, gdzie
gospodarze podejmą Olympique Lyon. Na dwie kolejki przed końcem rozgrywek, oba
zespoły wciąż rywalizują o awans do Ligi Mistrzów. W lepszej sytuacji są póki
co goście, którzy w tabeli wyprzedzają Niceę o trzy punkty. Ubiegłotygodniowa
wysoka porażka z Evian Thonon-gaillard (0:4) nieco oddaliła szanse
podopiecznych trenera Claude’a Puela na awans do Ligi Mistrzów. Sytuację
zmienić może jednak ewentualne zwycięstwo nad bezpośrednim rywalem. Co ciekawe,
konfrontacja pomiędzy Lyonem i Niceą będzie dla Claude’a Puela okazją do
rewanżu nad swoim byłym klubem. Obecny szkoleniowiec OGC Nice rozstał się z
Lyonem w dość burzliwych okolicznościach i do dzisiaj sądzi się z byłym
pracodawcą o odszkodowanie w wysokości 6,5 mln euro. Claude Puel ma więc szansę
odegrać się prezesowi Aulasowi za zwolnienie i późniejsze gorzkie słowa krytyki
pod jego adresem, które ten ostatni wypowiedział za pośrednictwem mediów. Mecz
Nicei z Lyonem będzie również konfrontacją dwóch bramkostrzelnych napastników –
Bafetimbi Gomisa (16) i Dario Cvitanitcha
(17). Ewentualne zwycięstwo gości praktycznie zapewni im miejsce na ostatnim
stopniu podium i awans do Ligi Mistrzów. Dryżynie siedmiokrotnych mistrzów
Francji nie będzie jednak łatwo o komplet punktów, piłkarze z Nicei wygrali 10
z ostatnich 13 ligowych spotkań przed własną publicznością. Mecz na Stade du
Ray zapowiada się niezwykle emocjonująco, transmisja spotkania od godz. 20:55
na Canal + Family.
Polak wygrywa z rewelacją Ligi Mistrzów i zalicza świetny występ. „Zamierzam wykorzystać swoją szansę”
Albert Posiadała zimą wrócił do Molde z wypożyczenia do Samsunsporu. W ostatnich tygodniach wszedł do bramki niebiesko-białych – od tego momentu zespół Martina Falka nie przegrywa. A ostatnio pokonał rewelację tego sezonu Ligi Mistrzów, Bodo/Glimt.
OFICJALNIE! Porto definitywnie wykupiło Kiwiora! Wysoka klauzula odejścia
Jakub Kiwior jest już pełnoprawnym zawodnikiem FC Porto. Portugalski klub zdecydował się na wykupienie go z Arsenalu FC. Poznaliśmy wszystkie szczegóły transakcji.
Fenomenalny gol w Ligue 1! Jak on to zmieścił? [WIDEO]
Rennes przegrało 2:4 z Lyonem, ale to zawodnik pokonanej drużyny zdobył najładniejszego gola tego meczu. W 6. minucie Mousa Tamary popisał się kosmicznym uderzeniem z powietrza.
Były piłkarz Legii doceniony w Blackburn! Kibice wybrali go najlepszym graczem sezonu
Ryoya Morishita ewidentnie odnalazł swoje miejsce na ziemi. Po transferze do Anglii Japończyk spisywał się na tyle dobrze, że kibice Rovers wybrali go graczem sezonu.