Drugi mecz, drugie zwycięstwo. Rosja pokonała na wyjeździe Węgrów (3:2) i w swojej grupie Ligi Narodów zajmuje pierwsze miejsce z kompletem punktów.
Podopieczni Czerczesowa odnieśli pewne zwycięstwo (fot. Reuters)
Węgrzy i Rosjanie rozpoczęli zmagania w drugiej edycji Ligi Narodów od zwycięstw. Madziarzy dość niespodziewanie pokonali na wyjeździe Turków, natomiast drużyna Stanisława Czerczesowa okazała się lepsza od Serbii. Niedzielny mecz na Puskas Arenie w Budapeszcie urastał więc do miana starcia na szczycie w grupie 3.
Jak się okazało, goście nie zostawili Węgrom żadnych szans, od początku nadają ton rywalizacji. Już bowiem 17. minucie Anton Miranczuk otrzymał piłkę ze skrzydła i przy biernej postawie obrońców płaskim strzałem dał swojej drużynie prowadzenie.
Gospodarze nie potrafili złamać odpowiedniego rytmu i jeszcze przed przerwą zostali skarceni po raz drugi. Tym razem w roli głównej wystąpił Magomied Ozdojew, który dopadł do bezpańskiej piłki na skraju pola karnego i mierzonym uderzeniem przy słupku pokonał Petera Gulasciego.
Rozpędzona Rosjanie ani myśleli się zatrzymywać i kiedy tylko nadarzyła się okazja, dołożyli jeszcze jedną bramkę. Zdobył ją po zmianie stron Mario Fernandes, który wykorzystał przytomne odegranie Artioma Dziuby i z bliska dopełnił formalności.
Rozbici Węgrzy po takich ciosach mieli się już nie podnieść, ale jak się okazało, w 62. minucie było ich stać na zdobycie gola kontaktowego. Strzelił go Roland Sallai, który wykorzystał błąd obrońcy i mając przed sobą jedynie bramkarza, pokonał go sprytnym lobem.
Ku zaskoczeniu trenera Czerczesowa, wygrany mecz zaczął się wymykać jego piłkarzom z rąk. Na nieco ponad kwadrans przed końcem do siatki trafił bowiem Nemanja Nikolić i Węgrzy uwierzyli, że mogą jeszcze powalczyć o korzystny rezultat.
Wynik już jednak ostatecznie się nie zmienił i po ostatnim gwizdku to piłkarze Sbornej mogli się cieszyć ze zwycięstwa.
Tuchel zaskoczył powołaniami. Po raz kolejny brakuje gwiazdora
Thomas Tuchel ogłosił powołania na Ligę Narodów. W reprezentacji Anglii po raz kolejny zabraknie gwiazdora Manchesteru City. Kogo zobaczymy w kadrze Anglików?
Reprezentacja Polski straci potencjalnego reprezentanta? Otrzymał powołanie
Julian Zakrzewski Hall był piłkarzem przymierzanym do reprezentacji Polski ze względu na swoje korzenie. Coraz bardziej prawdopodobne staje się to, że nie będzie mu dane zagrać w biało-czerwonych barwach.