W meczu o trzecie miejsce Anglia wygrała ze Szwajcarią w rzutach karnych 6:5. Po dogrywce utrzymywał się bezbramkowy remis.
fot. Reuters
Przed meczem faworytami bukmacherów byli Anglicy. Wydawało się, że Synowie Albionu mają zdecydowanie więcej atutów czysto piłkarskich. Szwajcarzy swojej szansy upatrywali m.in. w rozczarowaniu, jakie zapanowało w angielskiej reprezentacji. Na Wyspach bowiem nie ukrywano, że zwycięstwo ze Szwajcarią oznaczałoby zaledwie trzecie miejsce, a nie aż trzecie miejsce. Dla Helwetów medal byłby sukcesem.
Chociaż już w drugiej minucie meczu Harry Kane ostemplował poprzeczkę szwajcarskiej bramki, to pierwsze minuty należały do Szwajcarów. Ich rywale szukali okazji do zaatakowania przede wszystkim z kontry. Z biegiem czasu prezentowali się jednak coraz lepiej. Świetną okazję w 35 minucie stworzył Trent Alexander-Arnold. 20-latek dośrodkował wprost na głowę Dele Allego, ale uderzenie piłkarza Tottenhamu minęło bramkę Helwetów.
Zaraz po rozpoczęciu drugiej części gry Anglicy po raz drugi trafili w obramowanie bramki. Po oskrzydlającej akcji i dograniu Rose’a, piłka odbiła się od słupka. Chwilę później próbowali odpowiedzieć Szwajcarzy. Edmilson Fernandes zagrał do Xherdana Shaqirego, a uderzenie piłkarza Arsenalu na rzut rożny musiał wybijać Jordan Pickford.
Sforsować rywala próbowali i jedni i drudzy, a w pewnym momencie wydawało się, że Anglicy dopięli swego. W 84 minucie z pola karnego uderzał Alli, piłka odbiła się od poprzeczki, ale po chwili do siatki skierował ją Callum Wilson. Sędzia po skorzystaniu z systemu VAR nie uznał jednak tego trafienia – dopatrzył się faulu Anglika.
Z biegiem meczu tworzyły się luki w szeregach obu reprezentacji, ale żadna z akcji nie zakończyła się golem w regulaminowym czasie gry. Sędzia zarządził dogrywkę, w której świetną okazję miał Alli. Anglik uderzał główką z bliskiej odległości, ale na wysokości zadania stanął Yann Sommer. Jeszcze jedną okazję Anglicy mieli na pięć minut przed końcem meczu. Z rzutu wolnego uderzał Raheem Sterling, ale piłka ponownie zatrzymała się na poprzeczce.
W niedzielny wieczór Portugalia po rzutach karnych pokonała Hiszpanię w finale Ligi Narodów. Cristiano Ronaldo spędził na murawie 88 minut, mimo że od rozgrzewki zmagał się z urazem.
Finał godny mistrzów. Portugalia ponownie najlepsza w Lidze Narodów!
Wielki finał Ligi Narodów przyniósł kibicom prawdziwy piłkarski spektakl. Po zaciętym i wyrównanym meczu, zakończonym serią rzutów karnych, Portugalia pokonała Hiszpanię i sięgnęła po drugie trofeum w historii tych rozgrywek