Przez prawdziwą drogę krzyżową zmierza w ostatnich dniach FC Barcelona. Po porażce z Realem w lidze hiszpańskiej, tym razem niemożliwego dokonali piłkarze Chelsea, którzy kosztem Blaugrany awansowali do wielkiego finału Ligi Mistrzów!!
Weekendowa porażka Barcelony z Realem – pierwsza na Camp Nou za niekrótkiej już przecież kadencji Pepa Guardioli wskazała jednoznacznie mistrza Primera Division. Dwa mecze z rzędu, w których rywale policzkowali policzkującą raczej Barcelonę nie zdarzały się ostatnio często, więc katalońskie media przed rewanżową batalią o finał Ligi Mistrzów pisały o bezwzględnej konieczności przełamania i wrócenia na właściwe tory. Choć pierwszy mecz zakończył się wynikiem 1:0 dla londyńczyków i tak nikt raczej nie miał wątpliwości, że faworytem do awansu pozostawała Blaugrana.
Jednobramkowa przewaga i w perspektywie mecz na Camp Nou to przecież zapowiedź chwil najcięższych, naznaczonych krwią, potem i łzami. Barca o dziwo w pierwszą połowę weszła spokojnie, ale w miarę upływu czasu rozkręcała się i coraz bardziej zagrażała bramce Chelsea. Boczna siatka po strzale Messiego była pierwszym, wyraźnym ostrzeżeniem. Pierwszy gol padł po znakomitym podaniu Cuenci, a zdobył go Busquets. Gdy na 2:0 w 43. minucie podwyższył Iniesta, wydawało się, że jest po dwumeczu. Nic bardziej mylnego! Znakomitą bramkę na 2:1 po idealnej asyście Lamparda zdobył Ramires. Niebywałe emocje! W tym momencie w finale była Chelsea!
Dramatyczny przebieg pierwszej połowy to jednak efekt nie tylko goli, ale także fatalnie wyglądających kontuzji i czerwonych kartek. Najpierw zmieniony został Cahill, później boisko opuścił znokautowany przez Valdesa Pique. W 37. minucie słuszną czerwoną kartką ukarany został Terry. Co sobie myślał kapitan Chelsea w momencie, gdy brutalnie uderzał kolanem przeciwnika?
Mało dramaturgii? Druga część gry przyniosła jej jeszcze więcej! Tuż po starcie drugiej połowy w polu karnym faulował (?) Drogba, więc Barca dostała karnego. Do piłki podszedł Messi i… uderzył w poprzeczkę! Walenie głową w mur trwało aż do końca spotkania. Nieuznany gol, słupek, kilkanaście strzałów – nic z tego! Barca nie zdołała strzelić gola. Ba, tuż przed ostatnim gwizdkiem gwoździa do katalońskiej trumny wbił Fernando Torres! Barca odpadła z Ligi Mistrzów! Sensacja stała się faktem! Chelsea w wielkim finale!
Wielki finał odbędzie się 19 maja w Monachium. Przeciwnikiem Chelsea będzie zwycięzca dwumeczu Bayern – Real. Już w środę wielki rewanż na Santiago Bernabueu. W stolicy Bawarii było przed tygodniem 2:1 dla Niemców. Czy w środę polegnie druga z hiszpańskich potęg?
Oficjalnie: CANAL+ przedłużył wyłączne prawa do transmisji Ligi Mistrzów w Polsce do 2031 roku!
Stacja CANAL+ poinformowała o pozyskaniu wyłącznych praw do transmisji wszystkich spotkań Ligi Mistrzów w Polsce na cztery dodatkowe sezony 2027/28 – 2030/31.
„Rzut karny podyktowany w półfinale Ligi Mistrzów musi być klarowny”. Diego Simeone otwarcie po meczu Atletico – Arsenal
Po remisie 1:1 w pierwszym półfinałowym meczu Ligi Mistrzów między Atletico a Arsenalem trenerzy obu ekip byli w skrajnie odmiennych nastrojach i mieli diametralnie inny ogląd na kontrowersyjne sytuacje z udziałem sędziego Danny’ego Makkelie. Diego Simeone podał w wątpliwość decyzję arbitra z pierwszej połowy.
„Jestem ekstremalnie zirytowany”. Mikel Arteta skrytykował decyzję sędziego po meczu Atletico – Arsenal
Dwa rzuty karne, dwa gole i wiele kontrowersji. Pierwsza potyczka Atletico Madryt z Arsenalem w półfinale Ligi Mistrzów wzbudziła skrajne emocje. Do pracy sędziego Danny’ego Makkelie nie omieszkał odnieść się trener The Gunners, Mikel Arteta, który nie krył swojego zdenerwowania jedną z jego decyzji.
Poczucie zmarnowanej szansy. Atletico walczyło, ale zwycięstwa to nie dało [OCENY]
Los Colchoneros nie zdołali pokonać drużyny Mikela Artety. Remis 1:1 stawia ekipę Diego Simeone w nieco trudniejszym położeniu przed wtorkowym rewanżem na Emirates.
Arsenal z kontrastami. Tak zagrali podopieczni Artety [OCENY]
Na Metropolitano Arsenal zremisował 1:1 z Atletico w spotkaniu rozgrywanym w ramach półfinału Ligi Mistrzów. Występy podopiecznych Mikela Artety oceniliśmy w skali szkolnej.