RobertLewandowski w 2020 roku strzela gola w każdym meczu. Dzisiaj będzie miał okazję, aby znowu poprawić swój dorobek, ale tym razem w Pucharze Niemiec.
W bieżących rozgrywkach DFB Pokal kapitan reprezentacji Polski rozegrał dwa spotkania, w których raz wpisał się na listę strzelców. Jest to jego dziewiąty sezon z rzędu (na dziesięć możliwych), w którym zdobył co najmniej jedną bramkę w Pucharze Niemiec.
Lewandowski łącznie uzbierał już 34 trafienia w tych rozgrywkach, co daje mu ósme miejsce wśród najskuteczniejszych piłkarzy w historii DFB Pokal. Polak dzieli tę pozycję z ClaudioPizarro, ale to nasz wybitny napastnik ma lepsze statystyki. Na osiągnięcie takiego wyniku potrzebował 45 spotkań, Peruwiańczyk o 13 więcej.
Dzisiaj król strzelców Bundesligi będzie miał okazję stać się najskuteczniejszym obcokrajowcem w historii DFB Pokal. Werder Brema już rozegrał swój mecz w 1/8 finału wczoraj, eliminując Borussię Dortmund. Pizarro całe spotkanie przesiedział na ławce rezerwowych. Bayern natomiast dzisiaj podejmie Hoffenheim.
Patrząc realnie, Lewandowski może dzisiaj wskoczyć na siódme miejsce w tym zestawieniu. RonnieWorm wyprzedza reprezentanta Polski o zaledwie jedno trafienie, więc jeśli dzisiaj RL9 zagra, to jest duża szansa, że przynajmniej zrówna się z Niemcem. Do szóstego KlausaAllofsa Polak traci pięć trafień, więc może do końca sezonu uda się i jego wyprzedzić? Natomiast do pierwszej piątki o jedną bramkę więcej niż do Allofsa.
Hoffenheim to jeden z tych rywali, których Lewy punktuje regularnie. Polski snajper strzelił w meczach z TSG już 10 goli i zaliczył 5 asyst. Jak będzie tym razem? Początek spotkania o godz. 20:45.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.