Za nami wtorkowa konferencja prasowa podczas trwającego zgrupowania reprezentacji Polski. Pojawił się na niej m.in. Robert Lewandowski, który przyznał, że pomimo towarzyskiego charakteru najbliższych spotkań, celem dla drużyny są dwie wygrane.
Lewandowski zamierza wziąć Stępińskiego pod swoje skrzydła (foto: Ł.Skwiot)
Biało-czerwoni zmierzą się w najbliższych dniach z Islandczykami (Warszawa) i Czechami (Wrocław). Kapitan naszej reprezentacji doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że każde kolejne zwycięstwo buduje atmosferę w szatni i podnosi morale piłkarzy.
– Gra grą, ale wynik jest dla nas ważny. Nie ma znaczenia, czy to sparing, czy trening, czy mecz o stawkę. Jeśli wygrana wejdzie ci w krew, to później przychodzi mecz i wiesz, co masz robić. Chcesz wygrać i zrobisz wszystko, by zwyciężyć. Do tego dochodzi przecież też presja, a u Ciebie zostaje spokój i pewność siebie – powiedział Lewandowski.
– Wynik ma znaczenie, chociaż rezultat może być nie po naszej myśli. My jednak zrobimy wszystko, żeby wygrać z Islandią i w każdym meczu towarzyskim. Chcemy najlepiej przygotować się do EURO 2016 – dodał.
Przypomnijmy, że Lewandowski został królem strzelców zakończonych niedawno eliminacji do mistrzostw Europy. To w dużej mierze na jego barkach spoczywa ciężar gry zespołu, ale także świecenie wzorem dla młodszych, w tym dla Mariusza Stępińskiego, który jest debiutantem w kadrze Adama Nawałki.
– Życie napastnika jest ciężkie, dlatego jak będę mógł to będę pomagał, by Mariusz mógł pokazać w kadrze to, co najlepsze. Najważniejsze żeby się nie bał. Tylko razem będziemy silną reprezentacją, niezależnie od tego czy ktoś wszedł dopiero do kadry, czy gra w niej już kilka lat. Nowe twarze zawsze dobrze robią reprezentacji – zakończył „Lewy”.