Europejski Złoty But to jedna z niewielu nagród, której brakuje w gablocie RobertaLewandowskiego. Napastnik Bayernu Monachium jest jednak na dobrej drodze, aby sięgnąć po to wyróżnienie w sezonie 2020-21.
Przez święta Bożego Narodzenia większość lig w Europie wyhamowała, więc w klasyfikacji Złotego Buta nie zaszły większe zmiany. Lewandowski cały czas jest jej liderem z dorobkiem 17 goli w tym sezonie, co przekłada się na 34 punkty w zestawieniu.
Odkąd wprowadzono punktacje za gole (od sezonu 1996-97), do tej pory najmniejsza liczba goli, która wystarczyła do końcowego zwycięstwa to 25 ligowych trafień w sezonie 2004-05. Wówczas do spółki triumfowali ThierryHenry z Arsenalu oraz DiegoForlan z Villarrealu, którzy zgromadzili po 50 punktów.
Lewandowski, jeśli zachowa taką regularność jak jesienią, powinien strzelić znacznie więcej goli niż wspomniany duet. Trudno się jednak spodziewać, aby zbliżył się do rekordu LeoMessiego z sezonu 2011-12, kiedy to Argentyńczyk zdobył aż 50 bramek w Primera Division i jako jedyny w historii dobił do granicy 100 punktów w klasyfikacji Złotego Buta. O cztery oczka mniej miał CristianoRonaldo w sezonie 2014-15.
Kapitan reprezentacji Polski w tym sezonie może pochwalić się średnią na poziomie 1,42 gola na mecz w Bundeslidze. Lewandowski wystąpił w 12 spotkaniach, w których zdobył 17 bramek. Jeśli taką regularność utrzyma i będzie grał we wszystkich meczach ligowych do końca sezonu, wówczas jego licznik trafień powinien zakręcić się przy około 45. To byłby wynik kosmiczny, wręcz nieprawdopodobny, ale czy dla Lewego jest to niemożliwe?
W najnowszej historii Złotego Buta (odkąd wprowadzono punkty za gole) jeszcze nigdy nie udało się wygrać piłkarzowi występującemu na co dzień w Bundeslidze. Nic dziwnego, bo liga niemiecka rozgrywa 34 kolejki, a inne czołowe rozgrywki o cztery więcej. Jedynym piłkarzem w całej historii Złotego Buta, który wygrał to trofeum grając w Bundeslidze, jest GerdMueller, który dokonał tej sztuki dwukrotnie: w sezonach 1969-70 oraz 1971-72.
Tuchel zaskoczył powołaniami. Po raz kolejny brakuje gwiazdora
Thomas Tuchel ogłosił powołania na Ligę Narodów. W reprezentacji Anglii po raz kolejny zabraknie gwiazdora Manchesteru City. Kogo zobaczymy w kadrze Anglików?
Reprezentacja Polski straci potencjalnego reprezentanta? Otrzymał powołanie
Julian Zakrzewski Hall był piłkarzem przymierzanym do reprezentacji Polski ze względu na swoje korzenie. Coraz bardziej prawdopodobne staje się to, że nie będzie mu dane zagrać w biało-czerwonych barwach.