Bohaterem meczu z Łotwą był Robert Lewandowski. Nie mogło być inaczej skoro trzykrotnie trafił do siatki rywali.
Dokonania Lewandowskiego w kadrze można śmiało określić jako historyczne.
Lewy ma już na koncie 60 bramek w biało-czerwonych barwach. Na osiągnięcie tego poziomu potrzebował 109 spotkań. Nikogo nie trzeba przekonywać, że snajper Bayernu Monachium będzie kończył karierę jako rekordzista Polski w zakresie występów i goli.
Hat trick Lewandowskiego w Rydze był piątym jego takim wyczynem w reprezentacji Polski. Wcześniej dawał próbkę swoich możliwości w meczach z Armenią, Rumunią, Danią i Gruzją. Raz ustrzelił pokera. Stało się to w wygranym 7:0 spotkaniu z Gibraltarem.
Lewandowski od początku sezonu udowadnia, że jest głodny kolejnych trafień. Być może nigdy nie był w tak dobrej formie strzeleckiej jak obecnie. To znakomita informacja i dla kadry, i dla Bayernu.