Czyżby saga transferowa, której głównym bohaterem był Robert Lewandowski miała swój ciąg dalszy w lecie przyszłego roku? Niewykluczone, ponieważ jak wynika z informacji „Sky Sports”, polski napastnik przedłużył umowę z przedstawicielem swoich interesów, Pinim Zahavim.
Lewandowski nie porzucił marzeń o transferze? (fot. Łukasz Skwiot)
Przypomnijmy, że Lewandowski związał się z jednym z największych graczy na rynku przed kilkoma miesiącami, po tym jak zakończył swoją wieloletnią współpracę z Cezarym Kucharskim. Niemieckie media spekulowały, że taki ruch Polaka miał doprowadzić do transferu napastnika, którym interesował się m.in. Real Madryt.
Bayern Monachium był nieugięty i zgody na odejście swojego strzelca nie dał, a ten – przynajmniej na razie – pogodził się ze swoim losem. Zdaniem dziennikarza Maxa Bielefelda, dziennikarza „Sky Sport”, Lewandowski przedłużył umową z Zahavim do 2020 roku (poprzednia wygasała wraz z końcem sierpnia), co może oznaczać, że nie porzucił do końca marzeń o transferze i przeprowadzce do jednego z klubów w Anglii lub Hiszpanii.
Oprócz Realu Madryt, 30-letni kapitan reprezentacji Polski był w ostatnich miesiącach łączony również z takimi klubami jak Manchester United, Chelsea, Juventus, Napoli czy Paris Saint-Germain.
Robert Lewandowski jest związany z Bayernem Monachium od 2014 roku. Jego umowa, na mocy której jest on najlepiej zarabiającym piłkarzem Bundesligi, obowiązuje do końca czerwca 2021 roku.
Na Allianz Arenie dobrze wiedzieli, co robią zatrzymując napastnika w klubie, ponieważ w dwóch pierwszych meczach nowego sezonu zdobył on już cztery gole.