Leszek Ojrzyński docenił swojego zawodnika. „To nie było łatwe”
Na konferencji prasowej po wygranej z Górnikiem Zabrze (2:1) trener Zagłębia docenił spokój Tomasza Pieńki, któremu nie zadrżała noga przy rzucie karnym na wagę końcowego triumfu Miedziowych.
Żeby sięgnąć pamięcią do ostatniego dobrego okresu Tomasza Pieńki w Zagłębiu Lubin, trzeba cofnąć się aż do początków w klubie trenera Marcina Włodarskiego, gdy jego gole dały zwycięstwa w meczu z Radomiakiem oraz Górnikiem. Później nastąpiło falowanie i spadanie, które zamieniło się w niekończący się dołek formy.
Dlatego w meczu z Trójkolorowymi tym bardziej można było mieć wątpliwości, czy młodzieżowiec Miedziowych to najlepszy kandydat do wykonania tak ważnego rzutu karnego. Jednakże mimo nie najlepszego występu, Pieńko trafił do siatki i przypieczętował kolejne trzy punkty dla drużyny z Dolnego Śląska.
Spokój i pewne zamienienie jedenastki na gola docenił również sam trener Miedziowych – Leszek Ojrzyński. Szkoleniowiec lubinian podkreślił, że w końcu naprzeciw stanął specjalista od bronienia rzutów karnych – Filip Majchrowicz. Stali widzowie naszej ligi doskonale pamiętają, jak w meczu z Motorem Lublin obronił dwa rzuty karne.
– Zdecydowanie ta bramka była dla niego ważna, po cięższym okresie. Gratulację dla niego, że podołał wyzwaniu i wytrzymał ciśnienie. Zachował spokój przy rzucie karnym, a to nie było łatwe. Wiemy, że często wśród piłkarzy tego brakuje. A w dodatku trafił na specjalistę od bronienia jedenastek. W końcu Majchrowicz ostatnio potrafił wyjąć nawet dwa karne w jednym meczu – mówił trener Ojrzyński.
Oferta dla gwiazdy Radomiaka. W Radomiu kręcą nosem
Znakomita jesień w wykonaniu Capity sprawiła, że Angolczykiem interesuje się wiele zagranicznych klubów. Najnowsza oferta, która wpłynęła do Radomia, nie przekonała jednak działaczy Radomiaka.
Raków pozbył się niewypału. Czeka go długie wypożyczenie
Ibrahima Seck prawdopodobnie nie zagra już w tym roku w Rakowie Częstochowa. Senegalski pomocnik został wypożyczony do ligi litewskiej do końca listopada.
Beniaminek straci lidera? Jutro wszystko się rozstrzygnie
Przed Arką Gdynia wiosną ciężka walka o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasy. Tymczasem żółto-niebiescy być może przystąpią do rundy rewanżowej bez swojego lidera, Sebastiana Kerka.