Wiele wskazuje na to, że lider ekstraklasy już nie wzmocni się przed rundą wiosenną. Co prawda właściciele Śląska Wrocław przeznaczyli na ten cel aż 5 milionów złotych, ale z tej kwoty trzeba też opłacić kontrakty nowych graczy i podwyżki dla starych. Zobacz sytuację Śląska Wrocław w Ekstraklasie – KLIKNIJ!
Tymczasem angaż Patrika Mraza i Dalibora Stevanovicia pochłonął na razie około miliona złotych. Trener Orest Lenczyk zdaje sobie sprawę, czego oczekują od niego kibice i wie jak trudne – mimo czteropunktowej przewagi nad Legią – czeka go zadanie. Zwłaszcza, że postawił sobie także ambitny cel uatrakcyjnienia gry swojego zespołu.
– We Wrocławiu mamy piękny stadion, na który przychodzi czterdzieści tysięcy ludzi i oni nie oczekują po prostu wygranej – mówi specjalnie dla „PN”. – Oni oczekują także ładnego futbolu, chcą żeby drużyna z każdym meczem grała lepiej. Ja sobie z tego doskonale zdaję sprawę. Nie chodzi tylko o trzy punkty, chodzi o to, żeby na kolejny mecz nie przyszło dziesięć tysięcy ludzi mniej. Żyjemy w takich czasach, że najlepsze mecze najsilniejszych lig Europy można oglądać na okrągło. I to jest trochę problem, bo ludzie także w Polsce są rozpieszczeni, chcą mieć taki poziom jak na przykład w Anglii. A na to jeszcze trochę poczekamy, więc w Polsce dwie kolejne porażki decydują, że zaraz pół stadionu jest puste. Media też dokładają swoje, wykonują taniec świętego Wita, domagają się dymisji najważniejszych ludzi odpowiadających za szkolenie, wyrzucania piłkarzy, przypomina się, że dany zawodnik był o dziesiątej wieczorem w dyskotece i niby od razu zapomniał jak się gra w piłkę.
Jagiellonia Białystok, bez względu na wyniki innych drużyn, może się umocnić na pozycji lidera PKO BP Ekstraklasy. Warunkiem jest zwycięstwo z Cracovią.
Były gracz Legii wytyka błędy w meczu z GKS-em. „Nic nie mogli zrobić”
Legia Warszawa tylko zremisowała z GKS Katowice 1:1, do 12 przedłużając serię meczów bez zwycięstwa. Podział punktów przy ul. Nowej Bukowej nie zdziwił byłego gracza "Wojskowych", Tomasza Sokołowskiego.
Konstantinos Sotiriou doznał groźnie wyglądającej kontuzji podczas spotkania między Radomiakiem a Koroną Kielce. O szczegółach na pomeczowej konferencji prasowej opowiedział trener Jacek Zieliński.
Marek Papszun prowadził Legię Warszawa w trzech meczach, ale żadnego Wojskowi nie potrafili wygrać. Doświadczony szkoleniowiec zastanawia się nad tym stanem rzeczy.