W niedzielę Śląsk Wrocław równo tydzień po bolesnej porażce z Legią Warszawa zagra z nieobliczalnym Widzewem Łódź. Jak zapewnia Orest Lenczyk, jego piłkarze zeszłotygodniowy łomot odsunęli w dalsze rejony swojej pamięci.
– O takiej porażce trudno zapomnieć w ciągu dwóch dni. Ale mam ambitnych piłkarzy i wierzę, że sobie poradzą. W międzyczasie zrobiliśmy testy, które potwierdziły, że pod względem szybkościowym i kondycyjnym zawodnicy są dobrze przygotowani. Pozostaje sprawa taktyki, odpowiedzialności w grze całego zespołu i poszczególnych graczy – mówi Lenczyk, dla którego porażka z Legią była również „osiągnięciem” szczególnym.
– Mówiąc ironicznie – 40 lat czekałem na mecz, w którym tak szybko stracimy bramki, że po 30 minutach będzie po wszystkim – mówi szkoleniowiec.
„Wyczuwalne tąpnięcia”. Dziennikarz przewiduje bliski koniec pracy trenerów
Pierwsze niedzielne mecze na polskich boiskach pogorszyły sytuację dwóch szkoleniowców. Z wpisu znanego dziennikarza można wnioskować o dużym zagrożeniu dla ich stanowisk.
Porażka Wieczystej we Wrocławiu. Simundza obronił posadę
Śląsk Wrocław pokonał 2:0 Wieczystą Kraków. Wrocławianie rozegrali dobre spotkanie i wykorzystali swoje okazje. W Wieczystej zapowiada się gorący tydzień.